Trump popiera sankcje na Rosję, ale nie chce ich wdrażać

angora24.pl 15 godzin temu

Trump w wywiadzie z Seanem Hannitym, publicystą Fox News, zaznaczył, iż popiera projekt, wyrażając jednocześnie nadzieję, iż nie będzie potrzeby jego wykorzystania. Dodał również, iż Rosja już teraz objęta jest surowymi sankcjami, jej gospodarka znajduje się w złej kondycji, jednak kraj ten pozostaje znacznie większy i potężniejszy od Ukrainy.

Wcześniej republikański senator Lindsey Graham poinformował, iż podczas środowego spotkania z prezydentem otrzymał od niego wsparcie dla dalszych prac nad projektem ustawy. Zaznaczył przy tym, iż proponowane regulacje pozwoliłyby wywrzeć znaczną presję na państwa takie jak Chiny, Indie czy Brazylia, aby zrezygnowały z zakupu rosyjskich surowców.

Projekt przewiduje rozszerzenie sankcji wobec Rosji, obejmujących m.in. przedsiębiorstwa z branży naftowej, sektor bankowy oraz tzw. flotę cieni, czyli jednostki wykorzystywane do nielegalnego transportu różnych towarów.

Ukraina barierą do pokoju?

Natomiast w czwartkowym wywiadzie dla New York Timesa Trump zadeklarował poparcie dla amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Jednocześnie podkreślił, iż Stany Zjednoczone nie zdecydowałby się na ich udzielenie, gdyby uznał, iż Rosja planuje ponowną agresję w przyszłości.

Trump wyraził opinię, iż rosyjski przywódca Władimir Putin przez cały czas jest zainteresowany zawarciem porozumienia kończącego wojnę, dodając, iż to Ukraina bywała niekiedy barierą na drodze do osiągnięcia pokoju.

Miałem przypadki, gdzie miałem Putina całego załatwionego i Zełenski nie chciał zawrzeć porozumienia, co mnie zszokowało. Miałem przypadki, gdzie było na odwrót. Myślę, iż teraz obaj chcą układu, ale zobaczymy – stwierdził prezydent USA.

Prezydent nie chciał jednak zadeklarować, iż w przypadku dalszego odrzucania amerykańskich propozycji przez Putina zwiększy pomoc udzielaną Ukrainie.

Idź do oryginalnego materiału