
Donald Trump
Stany Zjednoczone wprowadziły zakaz importu części towarów z Kanady. Od północy na amerykański rynek nie mogą trafiać wskazane produkty mleczarskie, napoje alkoholowe oraz motocykle. To kolejna odsłona zaostrzającej się wojny handlowej między sąsiadami.
Embargo zostało zarządzone przez prezydenta Donalda Trumpa na początku września. Na liście znalazły się m.in. piwa, wina, whisky i brandy, a wśród produktów zaliczonych do kategorii mleczarskiej także serwatka. Zakaz obejmuje również kanadyjskie motocykle.
Nowe restrykcje są odpowiedzią Waszyngtonu na kanadyjskie cła odwetowe na amerykańskie towary warte około 20 mld dolarów. Te z kolei Ottawa wprowadziła po wcześniejszych działaniach administracji Trumpa. W rezultacie kolejne decyzje obu państw prowadzą do dalszej eskalacji konfliktu handlowego.
Zakaz nie powinien jednak poważnie zachwiać całą wymianą handlową między krajami. Objęte nim produkty stanowią niewielką część kanadyjskiego eksportu do USA.
W mocy pozostają również inne restrykcje. Trump zapowiedział, iż od początku przyszłego roku cła na kanadyjskie samochody i części samochodowe wzrosną z 25 do 50 proc. Administracja USA rozważała także ograniczenia dotyczące samolotów Bombardier, czemu sprzeciwiają się m.in. politycy z Kansas, gdzie firma ma zakłady.
Trump po raz kolejny krytykował Kanadę jako „okropnego partnera handlowego” i zapowiadał, iż spór zakończy się jedynie na jego warunkach. „Przyjdą do mnie i powiedzą: – Proszę pana, przepraszamy”.














