Podczas wywiadu dla Fox News Donald Trump stwierdził, iż Stany Zjednoczone "nigdy nie potrzebowały" wsparcia NATO w Afganistanie. – Powiedzą, iż wysłali trochę żołnierzy… ale trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu – mówił. Te słowa wywołały falę oburzenia.
Tusk o polskich mundurowych po słowach Trumpa
Momentlanie odezwali się nasi dyplomaci, podkreślając, iż polscy wojskowi walczyli na pierwszej linii frontu i ponosili realne straty. Faktem jest, iż w misji w Afganistanie uczestniczyło co najmniej 33 tysiące polskich żołnierzy. Zginęły 44 osoby: 43 żołnierzy i jeden pracownik cywilny.
Sprawę polskich żołnierzy poruszył też na posiedzeniu rządu Donald Tusk. Na wstępie zwrócił uwagę na dynamicznie zmieniającą się sytuację na świecie: – Sytuacja nie tylko wokół Polski, ale w wymiarze globalnym, jest bardzo dynamiczna i ta niepewność strategiczna, która towarzyszy nam od wielu miesięcy, wywołana wojną w Ukrainie, ale nie tylko, także innymi dramatycznymi zdarzeniami, wymaga bardzo poważnej geopolitycznej refleksji i bardzo adekwatnego do rzeczywistych wyzwań myślenia o polskiej dyplomacji.
Zaznaczył, iż "nieprzypadkowo wszyscy w Polsce są tak bardzo emocjonalnie skoncentrowani na zadaniach polskiej polityki zagranicznej, na naszych relacjach, zarówno z państwami stwarzającymi zagrożenia dla Polski, jak i sojusznikami".
W dalszej części swojej wypowiedzi nawiązał do słów Trumpa i zapowiedział stanowcze kroki w razie narażenia na szwank polskiego munduru: – Dzisiaj kwestia godności państwa polskiego, polskiego munduru stała się poważnym wyzwaniem dyplomatycznym. Będziemy działać w sposób bardzo przemyślany, odpowiedzialny, ale i stanowczy zawsze wtedy, kiedy polski interes narodowy czy honor polskiego żołnierza będzie w jakikolwiek sposób narażony na szwank.
To nie pierwszy raz, gdy Tusk wbija szpilę Trumpowi. Zaraz po tym, jak do mediów trafiły jego skandaliczne wypowiedzi o żołnierzach, premier Polski dodał wpis na platformie X. "22 grudnia 2011 roku w afgańskim Ghazni uczestniczyłem jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, iż Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi" – napisał.






