Amerykańska prokuratura federalna ujawniła w sobotę zaktualizowane zarzuty przeciwko schwytanemu przywódcy Wenezueli i jego otoczeniu. Prezydent USA Donald Trump ogłosił, iż lider zostanie przewieziony do Nowego Jorku, by stanąć przed sądem.
Zaktualizowany dokument oskarżenia precyzuje, iż co najmniej jeden z oskarżonych zostanie postawiony przed sądem i aresztowany w Południowym Dystrykcie Nowego Jorku. Schwytany przywódca przebywa w tej chwili na pokładzie okrętu USS Iwo Jima. Według CNN ma zostać najpierw przewieziony do Guantanamo na Kubie, a następnie przetransportowany samolotem do Nowego Jorku.
Cztery zarzuty i rola od 1999 roku
Pierwotne federalne zarzuty oskarżenia pochodzą z 2020 roku. Zaktualizowany dokument obejmuje cztery oskarżenia wobec schwytanego lidera: dwa dotyczą spisku w celu przemytu narkotyków z organizacjami terrorystycznymi uznanymi przez USA oraz kokainą do Stanów Zjednoczonych, a kolejne dwa dotyczą posiadania karabinów maszynowych i zabronionych broni.
Prokuratura twierdzi, iż schwytany przywódca był zaangażowany w przestępczą działalność od 1999 roku, kiedy był deputowanym do parlamentu Wenezueli, kontynuując ją jako minister spraw zagranicznych i prezydent. Śledczy określili skalę przemytu jako «tysiące ton» kokainy do USA.
Oskarżeni: żona, syn i ministrowie
Oprócz schwytanego lidera oskarżeni są także: Cilia Flores, żona przywódcy, Nicolas Ernesto Maduro, jego syn, Diosdado Cabello, obecny minister sprawiedliwości Wenezueli, Ramon Rodriguez Chacin, poprzedni minister sprawiedliwości, oraz Nino Guerrero, przywódca gangu Tren de Aragua.
Według dokumentu oskarżenia, schwytany lider i członkowie jego reżimu świadomie wydawali paszporty dyplomatyczne przemytnikom narkotyków. Żona przywódcy miała przyjąć łapówkę o wartości setek tysięcy dolarów, by zorganizować spotkanie między przemytnikami a dyrektorem biura antynarkotykowego.
Współpraca z kartelerami i gangami
Prokuratura oskarża schwytanego przywódcę i jego współpracowników o wspieranie handlu kokainą z kolumbijskimi milicjami FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim gangiem Tren de Aragua. Lider i jego reżim mieli zapewniać osłonę i osobiście nadzorować transport narkotyków, przemycając także skonfiskowane narkotyki z pomocą propaństwowych gangów zwanych «colectivos», co według oskarżenia pozwalało na «umożliwianie korupcji napędzanej handlem narkotykami w całym regionie».
Trzeci zagraniczny przywódca przed sądem USA
Schwytany przywódca Wenezueli będzie trzecim zagranicznym szefem państwa, który stanie przed amerykańskim sądem w sprawie przemytu narkotyków. Precedensem był Manuel Noriega, prezydent Panamy, aresztowany dokładnie 26 lat wcześniej – 3 stycznia 1990 roku – po inwazji USA. Drugim był Juan Orlando Hernandez, były prezydent Hondurasu, skazany na 45 lat więzienia za wspieranie przemytu narkotyków. Trump ułaskawił Hernandeza w listopadzie, twierdząc, iż był ideologicznie prześladowany przez administrację Joe Bidena.
Artykuł został przygotowany z Waszyngtonu przez Oskara Górzyńskiego z PAP.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).



