Nasza interaktywna mapa wiadomości: https://www.rfunews.com/map
Subskrybuj, aby odblokować pełny dostęp do mapy + ekskluzywne analizy strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing
Chcesz być na pierwszej linii informacji? Dołącz do naszego Telegrama: https://t.me/RFU_POL
Morze Czarne stało się kluczowym poligonem, na którym sygnalizacja wojskowa, odstraszanie i determinacja mają większe znaczenie niż pojedyncze incydenty. Rosja coraz częściej wykorzystuje ten obszar do testowania granic, zastraszania sąsiadów i wywierania presji na państwa wspierające Ukrainę, nie przekraczając przy tym wyraźnych czerwonych linii.
Takie działania opierają się na wahaniach, opóźnionych reakcjach i założeniu, iż ostrzeżenia pozostaną jedynie retoryczne. Dla państw NATO nad Morzem Czarnym utrzymywanie się tej dynamiki oznaczałoby oddanie inicjatywy i pozwolenie Moskwie na narzucanie tempa.
Pytanie nie dotyczy już reagowania na pojedyncze naruszenia, ale tego, czy sam dostęp może zostać skutecznie ograniczony. Reakcja Turcji pokazuje, jak ustanawia się kontrolę, gdy odstraszanie jest egzekwowane w sposób ciągły, a nie okazjonalny.
Źródło: Raporty z Ukrainy









