W czwartek 5 lutego Donald Tusk pojawił się z wizytą w Kijowie, gdzie przybył na zaproszenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. "To ważna wizyta prawdziwego przyjaciela" – napisał szef tamtejszego MSZ Andrij Sybiha. Wizyta polskiego premiera zaczęła się od uhonorowania obrońców Ukrainy przez złożenie wieńców pod ścianą, która ich upamiętnia.
MiG-29 dla Ukrainy, drony dla Polski?
Następnie Tusk i Zełenski rozpoczęli rozmowy, a po południu wystąpili na wspólnej konferencji prasowej. Poruszono kilka tematów. Prezydent Ukrainy podziękował Polakom za każdą pomoc, w tym za przekazanie generatorów. Szef polskiego rządu został z kolei zapytany przez jednego z ukraińskich dziennikarzy o przekazanie myśliwców MiG-29.
– 47. pakiet pomocowy ma wartość około 100 mln zł i była to głównie amunicja 155 mm, która została w większości dostarczona. Kończymy przygotowanie 48. pakietu, on będzie miał wartość 200 mln zł i będzie głównie polegał na sprzęcie dla wojsk pancernych dla Ukrainy – powiedział na wstępnie premier.
– jeżeli chodzi o myśliwce MIG-29, są w dyspozycji i czekają. Umówiliśmy się z prezydentem Zełenskim, iż będziemy działać elastycznie i adekwatnie do aktualnych potrzeb. Wiem, iż Ukraina potrzebuje rozmaitego typu form obrony powietrznej, ale nie we wszystkim możemy pomóc. jeżeli aktualna pozostanie potrzeba MIG-ów, to Polska jest gotowa w tej chwili je przekazać. Rozmawialiśmy też o wymianie i Ukraina jest na to gotowa. Mówimy o ukraińskich dronach, ponieważ chcemy budować w Polsce skuteczną obronę przeciwdronową i kooperacja z Ukrainą jest dla nas priorytetem – dodał Tusk.
Jak zaznaczył szef rządu, "prezydent Zełenski zwrócił uwagę, iż Ukraina być może potrzebowałaby innych pilnych dostaw dotyczących bezpieczeństwa". – Dziś nie odpowiem na pytanie, czy w miejsce MIG-ów wchodziłby w rachubę inny sprzęt. Po powrocie do Polski będę o tym rozmawiał m.in. z szefem MON i generałami. Najpóźniej w poniedziałek dam odpowiedź prezydentowi Zełenskiemu, co jest możliwe – zapowiedział Tusk.
– Tak, nasze wojsko potrzebuje MiG-ów, i tak, jesteśmy gotowi do wymiany. Mamy listę tego, czego potrzebuje Polska – powiedział Wołodymyr Zełenski. – Już dziś potwierdziliśmy, iż jesteśmy na to gotowi. Potrzebujemy przede wszystkim przejść tę zimę, potrzebujemy odpowiednich rakiet. jeżeli jest taka możliwość, jesteśmy w stanie wymienić te rakiety na nasze współczesne drony – dodał.
Awantura o myśliwce MiG-29 dla Ukrainy
Jak pisaliśmy w naTemat.pl w grudniu, Ukraina miałaby otrzymać pozostałe jeszcze w polskim arsenale myśliwce MiG-29. Maszyny z radzieckim rodowodem są bowiem sukcesywnie wycofywane z coraz lepiej spełniającej NATO-wskie standardy floty Sił Powietrznych.
Nagle obietnice złożone Kijowowi przez MON podważyć postanowił jednak prezydent Karol Nawrocki. – Tutaj musiało się wkraść jakieś nieporozumienie. Ja takiej informacji nie miałem. Potwierdzałem to jeszcze dzisiaj w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Taka informacja do mnie nie trafiła – oznajmiła głowa państwa, gdy na konferencji prasowej w Rydze zapytano ją o to przy łotewskich sojusznikach.
Na słowa Nawrockiego w dosadny sposób zareagował szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów Paweł Graś. "Kompletna bzdura, sprawa Migów jest procedowana od ponad roku. Wielokrotnie omawiana na cotygodniowym Komitecie ds. Bezpieczeństwa, w którym uczestniczy przedstawiciel BBN" – napisał serwisie X.

![Szpiegowska afera na Ukrainie. Agentka KGB działała pod przykrywką dziennikarki [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2020/02/Hacker.-Fot.-wikimedia.jpg)








