Tusk o sprawie "bohaterów UPA": Zarzucam brak rozumu historycznego

polsatnews.pl 4 godzin temu

- Mnie też czasami szlag trafia, kiedy słyszę niemądre wypowiedzi po tamtej stronie granicy i tłumaczyłem prezydentowi Zełenskiemu długo: "Pamiętaj, wy macie swoją wrażliwość i my mamy swoją" - powiedział Donald Tusk po wtorkowym posiedzeniu rządu. Odwołał się do burzy po decyzji ukraińskiego przywódcy o nazwaniu jednostki wojskowej imieniem "Bohaterów UPA".

PAP/Paweł Supernak
Premier Donald Tusk zabrał głos w sprawie relacji Polski z Ukrainą

- Zarzucam stronie ukraińskiej brak wrażliwości i takiego rozumu historycznego. Zarzucam brak politycznej i empatii, i racjonalnego myślenia o naszych wspólnych interesach. Zarzucam im i staram się im tłumaczyć: "W waszym interesie i w polskim interesie jest zbudowanie relacji na prawdzie historycznej, wzajemnym szacunku" - mówił premier w trakcie wtorkowego wystąpienia.

Kryzys w relacjach Warszawa - Kijów. Tusk: Piłka jest po stronie Ukrainy

Tusk wskazywał, iż "trudne sąsiedzkie relacje trzeba budować na prawdzie i na próbie zrozumienia wzajemnych intencji", a jego zdaniem "Ukraińcy tego nie zrobili i mamy dzisiaj w tym poważny kłopot". - Moje starania polegały na tym, żeby Ukraińcy zrozumieli, iż to jest ich rola, żeby żeby ten problem pomóc nam wszystkim rozwiązać. Podjęli pewne starania, na razie niewystarczające - mówił.

ZOBACZ: Zełenski bez Orderu Orła Białego? Tajemniczy komunikat po zebraniu kapituły

Premier w Kancelarii Prezydenta RP zauważył "moment zastanowienia". - To też jest dobry znak. Może dajmy szansę tym wszystkim, którzy tak jak ja mają dobrą wolę i nie chcą tutaj politycznej nawalanki - wskazał.

W opinii szefa rządu starania polskiej dyplomacji w zakresie rozwiązania problemu, który wystąpił na linii Polska-Ukraina, "na tym etapie przyniosły (...) pewien skutek" - Ten skutek to zrozumienie ze strony Ukrainy, iż to po jej stronie jest piłka i iż to Ukraińcy powinni starać się znaleźć dobre rozwiązanie - powiedział.

Tusk o wsparciu dla Ukrainy. "Polska stanie w dramatycznie trudnej sytuacji"

Podczas wspólnej konferencji z udziałem ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, Tusk przekazał, iż zwrócił się w stronę ukraińską, aby "wykazała się dobrą wolą" i załagodziła napięcie między Kijowem i Warszawą.

- To decyzja prezydenta Ukrainy doprowadziła do tego kryzysu. Ja nie mam co do tego żadnych wątpliwości - mówił premier. Jak zaznaczył, rolą prezydentów obu państw jest w tej sytuacji dojście do kompromisu ws. upamiętnienia zarówno UPA, jak i polskich ofiar zbrodni.

- W interesie Polski jest deeskalacja tych emocji, bo w oczywistym interesie Polski i nie muszę tego nikomu tłumaczyć, jest skuteczne wsparcie dla Ukrainy w wojnie z Rosją. Ukraina nie może przegrać tej wojny. Jak Ukraina przegra tę wojnę, Polska stanie w dramatycznie trudnej sytuacji - przekonywał szef rządu.

ZOBACZ: Gest w kierunku Polski. Ukraina zgadza się na kolejne ekshumacje

Tusk podkreślił, iż relacje polsko-ukraińskie "muszą być równoprawne" i "nie można zmarnować" przyjaźni, jaką zawarliśmy z Ukraińcami, przyjmując ich do swoich domów i udzielając im wsparcia w związku z rosyjską inwazją w 2022 roku.

- Ja mam nadzieję, iż nie zabraknie nam wszystkim czasu w refleksje, uspokojenie emocji i mam nadzieję, iż strona ukraińska zrozumie, iż nikt nie ma prawa lekceważyć naszej wrażliwości - podsumował.

WIDEO: "Nareszcie". Leszek Miller chwali inicjatywę Karola Nawrockiego
Idź do oryginalnego materiału