Tusk reaguje na deklarację Zełenskiego. "Jesteśmy gotowi"

polsatnews.pl 3 godzin temu

"Z satysfakcją i nadzieją przyjmuję słowa i decyzje Wołodymra Zełenskiego, dotyczące relacji między naszymi państwami, które muszą być oparte na wzajemnym szacunku i prawdzie. Jesteśmy gotowi do poważnego i przyjaznego dialogu w sprawach, które nas łączą i tych, które nas dziś dzielą" - przekazał premier Donald Tusk. Prezydent Ukrainy zapowiedział m.in. otwarcie archiwów ws. Wołynia.

PAP/Leszek Szymański
Premier Donald Tusk zareagował na słowa Wołodymyra Zełenskiego

Wołodymyr Zełenski przekazał w piątek, iż "wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń na Wołyniu w XX wieku zostaną otwarte".

Padła też deklaracja związana z wydawaniem pozwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. "Wspólnie ze stroną polską musimy zapewnić większą zdolność do realizacji tych prac" - dodał.

"Jesteśmy wdzięczni Polsce". Zełenski zadeklarował otwarcie archiwów

"Priorytety są jasne: wszyscy w Europie potrzebujemy dobrosąsiedzkich, równych i wzajemnie korzystnych relacji opartych na szacunku" - napisał ukraiński prezydent.

"Jesteśmy wdzięczni Polsce. Obrona niepodległości Ukrainy oznacza bezpośrednio wzmacnianie niepodległości Polski, a wyzwania bezpieczeństwa, przed którymi stoi dziś Europa, można rozwiązać tylko poprzez współpracę - w szczególności współpracę między wolnymi narodami naszego regionu" - kontynuował.

ZOBACZ: Przełomowa decyzja Ukrainy w sprawie Wołynia. Zełenski: Otworzymy archiwa

Prezydent Ukrainy ogłosił w swoim wpisie, iż w trakcie spotkania uzgodnionych zostało "kilka kluczowych kroków". "Po pierwsze, będą decyzje na ścieżce dyplomatycznej. Po drugie, zostaną otwarte wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń w Wołyniu w XX wieku" - napisał.

Zapewnił też, iż zapadną decyzje o przyznaniu znacznej liczby pozwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne, mają też zostać omówione "możliwe formaty rozszerzenia dialogu między społeczeństwami Ukrainy i Polski".

Kryzys w relacjach polsko-ukraińskich. Zełenski pozbawiony Orderu Orła Białego

Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Łącznie od lutego 1943 r. do wiosny 1945 r. na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło, według badaczy, ponad 100 tys. Polaków. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

ZOBACZ: Zełenski zabrał głos w rocznicę zbrodni wołyńskiej. "Potrzebna jest prawda"

Relacje pomiędzy Polską a Ukrainą pogorszyły się w maju po nadaniu przez Zełenskiego jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA". Zełenski tłumaczył, iż jego decyzja miała na celu "przywrócenie historycznych tradycji narodowego wojska", a także uwzględnienie "wzorowego wykonywania powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy".


Tę decyzję skrytykowały polskie władze, zarówno strona rządowa jak i prezydencka. Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W reakcji na tę decyzję, swoich orderów zrzekli się także czołowi ukraińscy politycy, w tym byli prezydenci. Zełenski mimo wcześniejszych zapowiedzi nie był także obecny na Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku.

WIDEO: Minister cyfryzacji o zakazie patostreamingu. "Dobry dzień dla polskiego internetu"
Idź do oryginalnego materiału