Premier Donald Tusk zapowiedział, iż nie zamierza uczestniczyć w działaniach, które mogłyby pogłębiać obecny kryzys w relacjach między Polską a Ukrainą. Jak podkreślił podczas wtorkowego posiedzenia rządu, bezpieczeństwo państwa i długofalowe interesy Polski są ważniejsze niż polityczne emocje czy chwilowe korzyści.
Donald Tusk na konferencji prasowej w Brukseli. | Fot. Alexandros Michailidis / Shutterstock.Wypowiedź szefa rządu pojawiła się kilka dni po głośnym sporze wokół Orderu Orła Białego. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu najwyższego polskiego odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu po tym, jak ukraiński przywódca nadał jednej z jednostek wojskowych nazwę nawiązującą do UPA. Niedługo później Zełenski poinformował, iż odsyła order do Polski.
Sprawa przez cały czas budzi pytania dotyczące formalnego zakończenia procedury. Kancelaria Prezydenta podkreśla, iż decyzja wymaga jeszcze kontrasygnaty premiera. Innego zdania jest część przedstawicieli rządu, którzy wskazują, iż po zwrocie odznaczenia przez Zełenskiego dalsze działania mogą mieć już wyłącznie charakter formalny.
Donald Tusk przyznał, iż sytuacja między Warszawą a Kijowem stała się jednym z najważniejszych tematów politycznych ostatnich dni. Według niego w tej chwili realizowane są działania mające ograniczyć skutki napięć i nie dopuścić do dalszego pogorszenia relacji.
Premier zwrócił uwagę, iż zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie bardzo łatwo dziś wzbudzić negatywne emocje wobec sąsiada. Jak zaznaczył, taka strategia mogłaby przynieść krótkotrwałe korzyści polityczne, jednak w dłuższej perspektywie byłaby szkodliwa dla obu państw.
Szef rządu podkreślił, iż niezależnie od wyników sondaży nie zamierza wspierać działań prowadzących do dalszej eskalacji konfliktu. Jego zdaniem Polska powinna konsekwentnie dążyć do utrzymania możliwie dobrych relacji z Ukrainą, opartych przede wszystkim na wspólnych interesach i wizji przyszłości.
Tusk zaznaczył jednocześnie, iż historyczne spory i bolesne doświadczenia nie mogą być ignorowane. W jego ocenie pamięć o przeszłości jest ważna, jednak nie powinna uniemożliwiać budowania współpracy, która ma znaczenie dla bezpieczeństwa regionu i przyszłości obu krajów.









