W sobotę 11 lipca, w 83. rocznicę Krwawej Niedzieli, po raz kolejny uczczono w Tychach polskie ofiary ludobójstwa dokonanego przez nazistów ukraińskich na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej II Rzeczypospolitej. W przeddzień Krwawej Niedzieli ppor. Zygmunt Rumel, jako emisariusz polskiego Państwa Podziemnego, podjął się misji zahamowania Rzezi Wołyńskiej. Przybył bez broni na pokojowe rozmowy do UPA. W odpowiedzi został przez ukraińskich nacjonalistów rozerwany końmi. Tyszanka Kazimiera Głogowska-Gosz, uczestnicząca w m.in. i w tegorocznych uroczystościach upamiętniających polskie ofiary ludobójstwa na Wołyniu, napisała o nim wiersz pt. „Oda do Zygmunta”.
Jak informuje Muzeum Armii Krajowej im. gen. Emila Fieldorfa „Nila” w Krakowie, Zygmunt Rumel urodził się w 1915 roku. Wraz z bliskimi mieszkał w dworku należącym niegdyś do rodziny Juliusza Słowackiego. Po ukończeniu liceum w Krzemieńcu studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Zaangażował się w działalność na rzecz Wołynia. Był jednym ze zwolenników idei Polski wielonarodowej.
Podczas okupacji walczył w szeregach Batalionów Chłopskich (od 1943 roku komendant VIII Okręgu BCh – Wołyń). Był podporucznikiem AK (po wcieleniu BCh do Armii Krajowej).
10 lipca 1943 roku ppor. Rumel (z Krzysztofem Markiewiczem i Witoldem Dobrowolskim) podjął się misji przeprowadzenia pokojowych rozmów z Ukraińską Powstańczą Armią, by zapobiec ludobójstwu Polaków na Kresach dawnej RP. Polacy, w akcie dobrej woli, przybyli na te rozmowy bez broni. Ukraińcy spod znaku UPA, aresztowali ich, torturowali, a później rozerwali końmi.
Zygmunt Rumel był utalentowanym poetą, autorem m.in. wiersza „Dwie matki”. Został pośmiertnie awansowany do stopnia kapitana. Jego śmierć stała się symbolem próby pojednania zhańbionej bestialskim mordem dokonanym przez ludzi spod czerwono-czarnej flagi ukraińskich nazistów.
„Oda do Zygmunta”
W murach Krzemieńca talent swój odkryłeś
Strofy Słowackiego przyjmując za wzór
Mając lat 24 mundur tam włożyłeś
Aby naród polski chronić od zdradzieckich kul
Nad Wołyniem krwawe łuny
A na niebie czarne chmury
Z tych kolorów powstał
Sztandar żądny krwi
Krwi niewinnej przelewanej
Zbrodni wciąż nieukaranej
Prawdy przez cały czas fałszowanej
Poprawnością polityczną nazywanej
Dla uczciwych jest to sztandar haniebny
Dla ludobójców to wciąż sztandar chwalebny
Spełnią się Twoje wieszczu marzenia
Nigdy nie dojdzie do zapomnienia
Twej szlachetnej genialnej twórczości
I ogromnej do ludzi miłości
NIEZALEŻNIE od narodowości
Gdy czerwono-czarna mgła opadnie
I nad Wołyniem słońce zaświeci
Biały orzeł na WOŁYŃ przyleci
A białe piórko w ciszy z góry zleci
Na bezcenny utajony Rumla grób.
Autor: Kazimiera Glogowska-Gosz, Tychy, kwiecień 2025
ZB









