Iran po raz pierwszy w tej fazie konfliktu zaatakował amerykańskie siły bez wcześniejszego uderzenia ze strony Stanów Zjednoczonych lub Izraela. Z terytorium Iranu wystrzelono kilka pocisków balistycznych w kierunku bazy amerykańskiej w Jordanii. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) potwierdziło, iż wszystkie pociski zostały skutecznie przechwycone, a amerykańskie jednostki pozostają w stanie najwyższej gotowości bojowej.
Według ekspertów i doniesień amerykańskich mediów to pierwszy przypadek, w którym Iran zdecydował się na uderzenie z zaskoczenia, nie odpowiadając jedynie na wcześniejszy atak. Ekspert ds. Iranu Hamidreza Azizi podkreślił, iż dotychczas Teheran reagował dopiero po działaniach USA lub Izraela. Obecny atak mógł być sygnałem ostrzegawczym skierowanym do Waszyngtonu po wizycie premiera Izraela Benjamina Netanjahu w Białym Domu.
Prezydent USA Donald Trump zagroził dziś rano Iranowi odwetem po przechwyceniu irańskiego ataku rakietowego na siły amerykańskie, co przerwało krótką przerwę w działaniach wojennych między tymi państwami. „Zbijemy ich na kwaśne jabłko” (We are going to beat the f**king sh*t out of them)– powiedział Trump w Fox News.
Atak oznacza koniec krótkiego okresu względnego wyciszenia na Bliskim Wschodzie. W ciągu ostatnich 72 godzin Iran i powiązane z nim grupy przeprowadziły ponad 30 ataków dronami. Arabia Saudyjska poinformowała, iż drugi dzień z rzędu zestrzeliwała bezzałogowce wystrzelone przez proirańskie milicje z Iraku, które miały atakować obiekty naftowe we wschodniej części królestwa. Jeszcze tej samej nocy amerykańskie i saudyjskie siły odpowiedziały nalotami na pozycje proirańskich milicji we wschodnim Iraku, niszcząc magazyny logistyczne i zbrojeniowe.
Pakistańskie służby wywiadowcze ostrzegają, iż prezydent Donald Trump może zbliżać się do decyzji o wysłaniu wojsk lądowych do Iranu. Według tych ocen Trump mógłby zignorować zastrzeżenia amerykańskiego dowództwa i nakazać natarcie na irańskie tereny przybrzeżne.
Rzecznik irańskiego wojska Amir Akraminia oświadczył, iż armia Iranu jest przygotowana na ewentualny atak. Eksperci wojskowi wskazują jednak, iż lądowa inwazja na Iran byłaby skrajnie trudna. Kraj naturalnie chronią wysokie góry, w tym Demawend o wysokości około 5610 metrów, oraz ogromna pustynia Daszt-e Lut. Analiza amerykańskiego Instytutu Marynarki Wojennej podkreśla, iż teren jest wyjątkowo niegościnny, a zużycie sprzętu, w tym czołgów, mogłoby sprawić, iż dotarcie do kluczowych celów stałoby się niemal niemożliwe. Iran dysponuje około 610 tysiącami aktywnych żołnierzy i sił paramilitarnych oraz 350 tysiącami rezerwistów.
Prezydent Trump jeszcze niedawno mówił o „bardzo szczegółowych negocjacjach” z Iranem i „dużej szansie” na porozumienie. Jednocześnie pojawiają się informacje, iż wiceprezydent J.D. Vance oraz szef sztabu Dan Caine wyrażali zaniepokojenie eskalacją konfliktu, wskazując m.in. na kurczące się zapasy amunicji do systemów obrony przeciwlotniczej, takich jak pociski Patriot.
Sondaż Ipsos przeprowadzony na zlecenie Reutersa pokazuje, iż poparcie Amerykanów dla interwencji wojskowej w Iranie spada. Tylko jedna trzecia badanych opowiada się za zaangażowaniem wojsk lądowych, a 69 procent uważa, iż Trump nie przedstawił jasno celów takiej operacji.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie wkracza w kolejną, bardziej niebezpieczną fazę. Atak Iranu z zaskoczenia i ostrzeżenia o możliwej ofensywie lądowej USA sprawiają, iż region pogrąża się w spirali eskalacji, której skutki mogą okazać się dramatyczne.







![Ministerstwo żegna Michała. Młody rolnik zginął tragicznie [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/projekt_bez_nazwy_10-4.png)





