"Tysiąc dronów dziennie". Zełenski zapowiada ukraińską ofensywę

polsatnews.pl 57 minut temu

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w piątek w wieczornym wystąpieniu, iż nakazał armii zwiększenie intensywności ataków dronowych na Rosję do poziomu tysiąca bezzałogowców wystrzeliwanych każdego dnia. Jego biuro przyznało natomiast, iż głównym problemem na froncie jest brak ludzi.

PAP/EPA SERGEY DOLZHENKO
Zełenski zapowiada zwiększenie liczby ataków dronami na Rosję

- Zadanie - to tysiąc dronów dla dalekosiężnych sankcji (ataków dronów na cele w głębi Rosji - red.) dziennie przeciwko Rosji - powiedział Zełenski w nagraniu opublikowanym na Telegramie.

Jak dodał, obecna liczba ataków dronowych na Rosję to średnio około 300 bezzałogowców każdego dnia. - Ma być więcej. To całkiem realny cel i wykonamy to zadanie - zadeklarował ukraiński polityk.

Zełenski: Tysiąc dronów dziennie będzie atakować Rosję

Kwestia zwiększenia intensywności ataków na Rosję była jednym z tematów spotkania Zełenskiego z kierownictwem wojskowym, przeprowadzonego w piątek.

Wśród priorytetów działań znalazła się także sprawa obrony przed atakami Rosji na Ukrainę, w tym prowadzonych z wykorzystaniem odrzutowych dronów Shahed.

ZOBACZ: Aż 10 tysięcy potężnych pocisków. Rosja ujawnia wielkie plany

Ukraina przeprowadza naloty na obiekty w Rosji, zarówno przy granicy, jak i w głębi kraju. Atakowane są głównie elementy infrastruktury przemysłu paliwowego, a od połowy lipca - także centra logistyczne, należące m.in. do sieci Wildberries.

Dla Ukrainy są one uzasadnionymi celami wojskowymi ze względu na ich rolę we wspieraniu rosyjskiej machiny wojennej podczas trwającej od ponad czterech lat wojny na pełną skalę.

Budanow: Potrzeba nam 30 tys. zmobilizowanych miesięcznie

Jednak, jak przyznaje środowisko prezydenta, drony nie wystarczą to pokonania Rosji. Ukraina najbardziej cierpi na brak ludzi.

Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oświadczył, iż aby utrzymać obecną sytuację w wojnie z Rosją strona ukraińska musi mobilizować co najmniej 30 tys. osób miesięcznie, a zmiana metod poboru do wojska nie wpłynie znacząco na jego skalę.

- Nie można mobilizować mniej niż 30 tys. osób miesięcznie. To minimalna liczba niezbędna do utrzymania obecnego stanu - powiedział Budanow w wywiadzie telewizyjnym, wyemitowanym w piątek.

ZOBACZ: Ukraina zniszczyła rosyjski bombowiec strategiczny Tu-95MS. "Sprawiedliwa odpowiedź"

Szef biura Wołodymyra Zełenskiego nie oczekuje, iż sytuacja związana z mobilizacją znacząco zmieni się po powołaniu Jewhenija Chmary na stanowisko ministra obrony.

- Ośmielę się powiedzieć: nie, kilka się zmieni. Ponieważ zapotrzebowanie wynosi co najmniej 30 tys. osób, a to ogromna liczba. Dlatego, niezależnie od tego (...), iż będziemy teraz prowadzić pobór inaczej, wskaźniki ilościowe się nie zmienią - stwierdził.

Idź do oryginalnego materiału