Około tysiąca żołnierzy, nowe inwestycje w infrastrukturę, większy popyt na mieszkania i usługi, a w dalszej perspektywie także nowe możliwości dla szkół czy szpitala. Władze Brzeska przekonują, iż decyzja o utworzeniu w mieście 87. Pułku Przeciwlotniczego może mieć znaczenie znacznie wykraczające poza kwestie obronności.
Decyzję o sformowaniu w Brzesku 87. Pułku Przeciwlotniczego minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił 4 września podczas obchodów 87. rocznicy bombardowania węzła kolejowego na Słotwinie. Jak podało MON, dokument został tego dnia podpisany, a nowa jednostka ma wejść w skład 8. Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Docelowo ma liczyć około 1000 żołnierzy.
Pułk ma być wyposażany m.in. w systemy obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej i przeciwdronowej pozyskiwane w ramach programów Narew, Pilica+ i SAN. Formowanie jednostki będzie procesem rozłożonym na lata.
Do tego dochodzi planowana obecność Wojsk Obrony Terytorialnej. Minister poinformował o gotowości do przeniesienia do Brzeska jednej z kompanii 113. batalionu – około 100 żołnierzy WOT. realizowane są rozmowy dotyczące infrastruktury i nieruchomości potrzebnych dla tej jednostki.
Nie tylko koszary
Urząd Miejski w Brzesku zwraca uwagę, iż skutki tej decyzji mogą być dużo szersze. Samorząd porównuje skalę przedsięwzięcia z zabiegami gmin o inwestorów tworzących po kilkadziesiąt miejsc pracy. W tym przypadku w mieście ma pojawić się państwowa jednostka licząca docelowo około tysiąca żołnierzy.
Wojsko będzie potrzebowało dróg, energii, łączności, obiektów i całego zaplecza technicznego. Zdaniem władz Brzeska może to otworzyć drogę do inwestycji infrastrukturalnych, z których później korzystać będą również mieszkańcy. Urząd wskazuje m.in. na możliwość finansowania dróg mających znaczenie dla obronności.
Mieszkania, usługi i lokalne firmy
Najbardziej odczuwalnym efektem może być jednak pojawienie się w Brzesku i okolicach dużej grupy ludzi ze stałymi dochodami.
Żołnierze będą korzystać ze sklepów, gastronomii i lokalnych usług, wynajmować lub kupować mieszkania, a część może zdecydować się na budowę domów. Za niektórymi przyjadą także rodziny. Urząd ocenia, iż oznacza to szansę zarówno dla nowych działalności, jak i dla przedsiębiorców już funkcjonujących na lokalnym rynku.
Nie oznacza to oczywiście, iż wszyscy wojskowi zamieszkają w Brzesku. Część może wybrać inne miejscowości gminy lub sąsiednie samorządy, dlatego gospodarcze efekty obecności jednostki mogą być odczuwalne w szerszej części regionu.
Szkoły i szpital też mogą skorzystać
Samorząd wskazuje również na możliwy wpływ nowej jednostki na lokalną demografię. Rodziny wojskowych to potencjalnie nowi mieszkańcy, dzieci w przedszkolach i szkołach oraz osoby, które mogą związać się z regionem na dłużej.
Nowoczesna obrona przeciwlotnicza wymaga specjalistów m.in. z zakresu elektroniki, informatyki, mechatroniki, automatyki i łączności. Według urzędu może to stworzyć pole do współpracy ze szkołami technicznymi oraz rozwijania klas mundurowych.
Władze Brzeska wskazują też na szpital. Duża jednostka wojskowa oznacza większe potrzeby związane z diagnostyką, ratownictwem czy rehabilitacją. Sam urząd zaznacza jednak, iż nie oznacza to automatycznego dopływu pieniędzy – obecność wojska może być natomiast dodatkowym argumentem podczas starań o finansowanie sprzętu i rozwoju placówki.
Efekty dopiero za kilka lat
Na pełne konsekwencje decyzji trzeba będzie poczekać. Pułk nie powstanie z dnia na dzień – MON już podczas ogłaszania decyzji zaznaczało, iż jego tworzenie zostało rozpisane na lata.
Podobnie stopniowo mogą pojawiać się skutki gospodarcze i infrastrukturalne. Urząd Miejski ocenia, iż dopiero w perspektywie kilku lub kilkunastu lat będzie można odpowiedzieć, jak mocno obecność wojska zmieniła Brzesko – nie tylko za ogrodzeniem jednostki, ale również w lokalnej gospodarce, mieszkalnictwie, szkołach, szpitalu i infrastrukturze.








