Uciekali w panice z pola Grunwaldu, ziemia właśnie zdradziła, co zgubili po drodze

nos-portal.pl 4 dni temu

GMINA GRUNWALD. Tegoroczne badania archeologiczne na Polach Grunwaldzkich przyniosły odkrycie, które może rzucić nowe światło na wydarzenia z 15 lipca 1410 roku. Archeolodzy i detektoryści natrafili na depozyt srebrnych groszy praskich oraz siekańców. Układ znaleziska sugeruje, iż monety mogły zostać zgubione w dramatycznych okolicznościach – być może podczas ucieczki z pola bitwy.

Detektoryści i archeolodzy eksplorują Pola Grunwaldzkie / Fot. Muzeum Bitwy pod Grunwaldem

Podczas tegorocznych interdyscyplinarnych prac, prowadzonych przez Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku wspólnie z detektorystami z całej Polski, odkryto depozyt srebrnych groszy praskich oraz ich fragmentów, czyli tzw. siekańców.

Nie jest to jednak zwykły skarb ukryty w ziemi.

„Jakby ktoś uciekał z rozciętą sakiewką”

Kontekst odkrycia sprawia, iż znalezisko nabiera szczególnego znaczenia. Jak ocenia archeolog Muzeum Bitwy pod Grunwaldem, mgr Adam Górecki: „- Wygląda to tak, jakby ktoś uciekał z pola bitwy z rozciętą sakwą.”

Grosze praskie oraz fragmenty siekańców odnalezione podczas tegorocznych poszukiwań / Fot. Muzeum Bitwy pod Grunwaldem

Taki scenariusz otwiera niezwykle sugestywną wizję wydarzeń z 15 lipca 1410 roku. Bitewny zgiełk, krzyk, rżenie koni, rozbite szyki i żołnierze próbujący wydostać się z pola walki. W kierunku Łodwigowa mogli uciekać ludzie, dla których w pewnym momencie liczyło się już tylko jedno – przeżyć.

W takim chaosie sakiewka mogła zostać przecięta lub rozerwana, a znajdujące się w niej monety rozsypały się na ziemię. Srebrne grosze mogły więc być świadkiem dramatycznych wydarzeń, które nastąpiły w końcowej fazie bitwy.

Każda moneta to fragment większej historii

Grosze praskie były w średniowieczu ważnym środkiem płatniczym w tej części Europy. Ich obecność na polu bitwy nie jest więc sama w sobie zaskoczeniem. Wyjątkowy charakter odkrycia wynika przede wszystkim z jego kontekstu archeologicznego.

Odkrycie detektorystów i archeologów widoczne jak na dłoni / Fot. Muzeum Bitwy pod Grunwaldem

Rozmieszczenie monet może dostarczyć informacji o tym, co działo się w konkretnym miejscu podczas dramatycznych wydarzeń związanych z bitwą. Właśnie dlatego współczesne badania pól bitewnych nie ograniczają się do poszukiwania spektakularnych zabytków. Równie ważne jest dokładne dokumentowanie miejsca znalezienia każdego przedmiotu i analiza zależności pomiędzy poszczególnymi znaleziskami.

Tegoroczne prace obejmują kolejne hektary obszaru głównego pola bitwy. Każdy kolejny fragment przebadanego terenu może więc przynieść następne elementy układanki.

Grunwald wciąż ma swoje tajemnice

Ponad sześć wieków po bitwie pod Grunwaldem ziemia przez cały czas zaskakuje badaczy. Nowy depozyt srebrnych monet pokazuje, iż choćby wydarzenia tak dobrze opisane przez średniowieczne kroniki można dziś próbować odtworzyć z zupełnie innej perspektywy – dzięki temu, co pozostało pod powierzchnią pola bitwy.

Jak uważa Szymon Drej, dyrektor Muzeum Bitwy pod Grunwaldem, eksploracja kolejnych hektarów głównego pola bitwy jest dowodem na to, iż okolice Grunwaldu wciąż skrywają tajemnice.

Radości z tegorocznych odkryć nie kryje Szymon Drej, dyrektor Muzeum Bitwy pod Grunwaldem / Fot. Muzeum Bitwy pod Grunwaldem
Idź do oryginalnego materiału