Po długich negocjacjach UE znosi sankcje wobec dwóch rosyjskich oligarchów, Aliszera Usmanowa (73) i Michaiła Fridmana (62), w związku z groźbą całkowitego zablokowania sankcji wobec Rosji przez poszczególne państwa członkowskie. Ogłosił to dyplomata UE.
Wraz ze zniesieniem sankcji wobec Usmanowa i Fridmana, państwa członkowskie UE zdecydowały również o przedłużeniu sankcji wobec około 3000 innych osób, podmiotów i firm o kolejne 36 miesięcy. Powinno to wyciszyć debatę na temat przedłużenia istniejących sankcji, która powtarza się co sześć miesięcy, do 22 września 2029 roku.
Czas był kluczowy, ponieważ bez akceptacji decyzji w sprawie sankcji przez wszystkie państwa członkowskie, wygasłyby one w środę wieczorem. Wszyscy wymienieni aktorzy są oskarżeni o wspieranie wojny Rosji z Ukrainą lub czerpanie korzyści z polityki Kremla.
Francja i Słowacja lobbowały za Usmanowem
Decyzje poprzedziły intensywne negocjacje między państwami członkowskimi. Według informacji Niemieckiej Agencji Prasowej, Słowacja początkowo domagała się zniesienia sankcji wobec miliardera Usmanowa, zapoczątkowując tym samym nowy dramat sankcyjny. Francja niedawno i niespodziewanie przyłączyła się do inicjatywy – według źródeł w Brukseli, aby w zamian zapewnić uwolnienie obywateli francuskich więzionych za granicą. Luksemburg następnie podobno zażądał, aby w przypadku zniesienia sankcji wobec Usmanowa, sankcje wobec Fridmana również zostały zniesione.
Decyzja miała pierwotnie zapaść w poniedziałek w drodze procedury pisemnej, ale nie udało się osiągnąć niezbędnej jednomyślności. Łotwa początkowo sprzeciwiła się żądaniu trzech państw UE zniesienia sankcji wobec dwóch oligarchów. „Sankcje UE wobec Rosji powinny zostać zaostrzone, a nie osłabione” – napisała rano na platformie X minister spraw zagranicznych Baiba Braze (59).
Po zniesieniu blokady, rząd łotewski ogłosił wieczorem, iż dokonał wyboru między złym a jeszcze gorszym rozwiązaniem. Teraz zamierza wykorzystać wszelkie dostępne środki na szczeblu krajowym, aby utrzymać sankcje wobec dwóch oligarchów.
Układ z więźniem jako wyjaśnienie?
Według dyplomatów, stanowisko Francji jest powiązane z planem uwolnienia obywateli francuskich więzionych w Azerbejdżanie. Była republika radziecka Azerbejdżan od dawna opowiada się za usunięciem Usmanowa z unijnej listy osób wysokiego ryzyka. Do niedawna rząd w Paryżu nie komentował konkretnych powodów swojego stanowiska, powołując się jedynie na kwestię bezpieczeństwa narodowego.
Jednym z zagrożeń jest to, iż zniesienie sankcji wobec Usmanowa mogłoby dać innym Rosjanom podstawy do kwestionowania środków karnych. W decyzji o nałożeniu sankcji na Usmanowa stwierdzono, iż był on prokremlowskim oligarchą, „który utrzymuje szczególnie bliskie stosunki z prezydentem Rosji Władimirem Putinem (73)” i jest uważany za jednego z ulubionych oligarchów Putina. Amerykański magazyn „Forbes” oszacował niedawno jego majątek na około 14,1 miliarda dolarów (12,3 miliarda euro).
W Europie Usmanow znany jest między innymi jako wieloletni prezes Międzynarodowej Federacji Szermierki (FIE) oraz były akcjonariusz angielskiego klubu piłkarskiego Arsenal FC. W Niemczech 73-latek trafił ostatnio na pierwsze strony gazet, ponieważ monachijska prokuratura wszczęła przeciwko niemu śledztwo w związku z podejrzeniem dwóch naruszeń ustawy o obrocie towarowym z zagranicą oraz możliwego naruszenia sankcji. Postępowanie zostało umorzone dopiero w zeszłym roku po tym, jak Usmanow zapłacił grzywnę w wysokości 10 milionów euro.
Fridman wygrał sprawę sądową
Dokładne powody poparcia Słowacji dla Usmanowa nie są jasne. Słowacki minister spraw zagranicznych Juraj Blanar (60) potwierdził już wiosną, iż Słowacja wspiera oligarchę w walce z sankcjami UE.
Według ówczesnego doniesienia Radia Wolna Europa, słowacki premier Robert Fico (62) przekazał list prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana (72), w którym ten ostatni poparł Usmanowa. Erdoğan miał to uzasadnić, stwierdzając, iż Usmanow wniósł cenny wkład w większą otwartość państw turkojęzycznych na Zachód. Do tej grupy należą Turcja i Azerbejdżan.
W odniesieniu do sprawy Fridmana, argumenty w Luksemburgu obejmują fakt, iż 62-latek wygrał już proces przeciwko sankcjom UE. Fridman, którego majątek Forbes ostatnio oszacował na 16,6 miliarda dolarów (14,5 miliarda euro), był do niedawna opisywany w dokumentach UE jako jeden z najważniejszych rosyjskich finansistów i zwolenników bliskiego kręgu Putina.
Zgodnie z obecną decyzją o sankcjach, Fridman mógł nabyć aktywa państwowe dzięki swoim powiązaniom z rządem, a Putin nagrodził lojalność Grupy Alfa wobec rosyjskiego rządu politycznym wsparciem dla zagranicznych planów inwestycyjnych grupy. UE stwierdza, iż Fridman jest założycielem i jednym z udziałowców Grupy Alfa, do której należy Alfa Bank, największy i najważniejszy prywatny bank komercyjny w Rosji.
Po porażce Orbána pojawiła się nadzieja
Od lat w UE toczą się regularne spory o sankcje. Jednak po obaleniu prorosyjskiego rządu Viktora Orbána (63) na Węgrzech pojawiła się nadzieja, iż przynajmniej przedłużenie istniejących środków karnych będzie łatwiejsze.
UE dąży do tego, aby dzięki sankcji zachęcić Rosję do zakończenia agresywnej wojny przeciwko Ukrainie i podjęcia konstruktywnych negocjacji pokojowych. Sankcje te zwykle obejmują ograniczenia w podróżowaniu, zamrożenie aktywów oraz zakazy przekazywania funduszy lub innych zasobów gospodarczych.












