Skandal korupcyjny w najbliższym otoczeniu Wołodymyra Zełenskiego związany ze spółką Energoatom, zatacza coraz szersze kręgi. Najpierw z kraju uciekł Timur Mindycz, wieloletni przyjaciel i biznespartner prezydenta, a teraz śledczy dokonali przeszukań u Andrija Jermaka, szefa
biura Zełenskiego. Rosyjski przekaz - dajecie Ukraińcom sprzęt i pieniądze, a oni to sprzedają albo rozkradają - przybierze na sile. Amunicji dostarczył Kremlowi sam Kijów.