Ujawniono tajny plan Kremla. Specjalna operacja na Białorusi

polsatnews.pl 4 godzin temu

Organizacja "Słuszna Sprawa" informuje, iż Rosja zamierzała uderzyć na Białorusi w infrastrukturę naftową. Według ustaleń jej analityków rosyjskie służby chciały zmusić pojmanego żołnierza ukraińskiego wywiadu do wrobienia Ukrainy w sabotaż. Z planów zrezygnowano, ale nie całkowicie. Jeniec został wykorzystany w innym celu.

Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej
Rosja planowała sabotaż na Białorusi z udziałem ukraińskiego żołnierza

Sprawę nagłośnili analitycy ukraińskiej organizacji obywatelskiej "Słuszna Sprawa", która zajmuje się monitorowaniem sytuacji na okupowanych przez Rosję terenach Ukrainy.

Według niej Rosja planowała przeprowadzić na Białorusi operację "pod cudzą flagą". Chodziło o uszkodzenie rafinerii ropy naftowej i magazynów paliwa w tym kraju, a następnie wrobienie ukraińskich służb w sabotaż.

Rosja planowała sabotaż na Białorusi? Plan angażował ukraińskiego żołnierza

Z ustaleń "Słusznej Sprawy" wynika, iż jednocześnie z planem sabotażu przygotowywano kampanię dezinformacyjną. Rosjanie - jak podano - planowali zorganizować konferencję prasową, na której pojmany żołnierz służb wywiadowczych Ukrainy miał potwierdzić wersję Kremla i oskarżyć Kijów o haniebne praktyki wojenne.

Ponadto Ukrainiec miał "wyznać" na konferencji, iż ukraiński wywiad inwigiluje białoruskich kontrolerów ruchu lotniczego, podsłuchując ich rozmowy z pilotami narodowego przewoźnika Białorusi, Belavii.

ZOBACZ: Rosja uderza w ambicje Polski. "Nie ma powodów, by zapraszać ją do G20"

Po tym, jak plany wyszły na jaw, służby Kremla nie przeprowadziły wspomnianej konferencji. Zamiast tego kilka dni później w sieci pojawiło się nagranie z przesłuchania ukraińskiego jeńca - podała stacja Espreso.

Przesłuchanie ukraińskiego jeńca przez Rosjan

Jak opisali dziennikarze, ukraiński żołnierz opowiadał na nagraniu o swojej służbie wojskowej w czasach ZSRR, powrocie do Ukrainy i późniejszej służbie w jej siłach lądowych, a także rezygnacji z walki przed wybuchem konfliktu rosyjsko-ukraińskiego w 2014 roku.

Ukrainiec - jak wynika z wypowiedzi - został w ubiegłym roku ponownie zmobilizowany do wojska Ukrainy i miał służyć w oddziale wywiadu radioelektronicznego.

ZOBACZ: Alaksandr Łukaszenka tworzy nowe jednostki. Opozycja: Przygotowuje się do walk

"Według jego słów głównym zadaniem jego jednostki było podsłuchiwanie rozmów telefonicznych pracowników białoruskich rafinerii, a także rozmów białoruskich kontrolerów lotniczych z pilotami linii lotniczych Belavia" - informuje Espreso.

Informacje przekazane przez ukraińskiego jeńca nie zostały zweryfikowane. Dziennikarze podkreślili jednak, iż dzięki ustaleniom "Słusznej Sprawy", i podaniem do mediów informacji o planowanym rosyjskim sabotażu na Białorusi, udało się zapobiec działaniom godzącym w reputację Ukrainy.

Idź do oryginalnego materiału