Akcję Kwiaty Wołynia środowiska narodowe zainicjowały już w 2021 r.
- Jak przekonujemy się z każdym rokiem, tego typu przedsięwzięcia są coraz bardziej potrzebne, a wręcz konieczne. Podczas, gdy setki tysięcy pomordowanych Polaków wciąż leży w bezimiennych dołach, niepochowanych i nieekshumowanych, w tym samym miejscu czci się banderowców i rozszerza kult zbrodniarzy. W cywilizowanym świecie tego typu rzeczy się po prostu nie zdarzają - mówi prezes Ruchu Narodowego w Płocku, Marek Tucholski.
Do głównych celów akcji należą:
- doprowadzenie do ekshumacji i godnego pochówku ofiar rzezi wołyńskiej,
- wprowadzenie zakazu gloryfikacji banderyzmu, UPA oraz OUN,
- wprowadzenie zakazu eksponowania symboliki banderowskiej,
- edukowanie polskiego i ukraińskiego społeczeństwa w sprawach historycznych.
- Od polskich polityków i ekspertów wymagamy też, aby nie dokonywali niezasadnych i kłamliwych porównań zbrodniarzy z UPA do żołnierzy wyklętych czy Armii Krajowej. To nie tylko szkodliwe, ale i skrajnie nieodpowiedzialne - podkreślał przedstawiciel Młodzieży Wszechpolskiej.
Konfederacja uważa, iż obecne działania polskiego rządu nie są wystarczające. Informacja o rozpoczęciu ekshumacji, która obiegła ogólnopolskie media miała być w rzeczywistości jedynie zgodą na 10 dni poszukiwań, podczas których - choć znaleziono szczątki - nie można było ich ekshumować.
- Ukraina gra z Polską w obrzydliwą grę, w której gra się ofiarami. Jednocześnie przypomnijmy, iż to samo państwo ma podpisaną umowę z Niemcami, którzy także w trakcie trwania działań wojennych mogli bez przeszkód ekshumować żołnierzy Wehrmachtu czy żołnierzy poległych podczas IWŚ - dodaje Marek Tucholski.
Konfederacja składa petycję. Chcą zakończenia współpracy Płocka z Żytomierzem
Podczas konferencji prasowej zapowiedziano, iż niedługo do rady miasta trafi petycja z apelem o zakończenie współpracy z miastem partnerskim Płocka, Żytomierzem.
- W Żytomierzu co najmniej kilkanaście ulic nosi imię bandytów z OUN czy UPA. To są niewiarygodne rzeczy, aby w XXI wieku, w kraju aspirującym do Unii Europejskiej, ulicom nadawano nazwy po zbrodniarzach. W 2018 r. Żytomierz podjął też uchwałę, iż ma powstać tam pomnik Bandery. Choć póki co on jeszcze nie powstał, sama ta decyzja wiele mówi - argumentował prezes Ruchu Narodowego.
Przywołano także organizację marszów czy pochodów ku czci Stepana Bandery, które odbywały się tam przed rozpoczęciem wojny.
- Uważamy, iż Płock powinien zerwać partnerstwo z miastem, które gloryfikuje morderców Polaków - podkreślił.
Petycję najprawdopodobniej Komisja rozpatrzy na sierpniowym posiedzeniu.













