Ukrainy zwróciła się do Izraela z prośbą o zatrzymanie statku Panormitis, który ma przewozić zboże skradzione z terenów Ukrainy okupowanych przez Rosję. Wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski groził nałożeniem sankcji na podmioty biorące udział w tym procederze. Ładunek miał wpłynąć do portu w Hajfie.
Ukraina ma dość, wzywa Izrael. Chodzi o kradzież zboża

Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha poinformował, iż biuro prokuratora generalnego Ukrainy zwróciło się do Izraela z prośbą o zatrzymanie statku Panormitis na podstawie orzeczenia ukraińskiego sądu o zajęciu tej jednostki w ramach śledztwa.
"Wniosek prawny i dyplomatyczny". Ukraina wzywa Izrael
"Statek jest podejrzany o przewóz ładunku zboża, które zostało nielegalnie wywiezione z zamkniętego portu na tymczasowo okupowanym terytorium Ukrainy, z naruszeniem prawa międzynarodowego i ustawodawstwa Ukrainy" - napisał Sybiha w mediach społecznościowych.
"To nie jest dyplomacja na Twitterze, ale konkretny wniosek prawny i dyplomatyczny o międzynarodową pomoc prawną, który wymaga odpowiedzi. Oczekujemy, iż strona izraelska potraktuje go poważnie, a nie będzie odpowiadać emocjonalnymi oświadczeniami" - dodał ukraiński polityk.
ZOBACZ: Czarny scenariusz dla Kijowa. Kanclerz Niemiec o oddaniu terytorium Rosjanom
W kolejnym wpisie zaznaczył, iż Ukraina "będzie ścigać rosyjską flotę zbożową we wszystkich szerokościach geograficznych".
Wcześniej minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar odrzucił zarzuty Kijowa, jakoby Izrael kupował zboże skradzione przez Rosję. Oskarżył też stronę ukraińską o brak dowodów, iż rosyjski ładunek oczekujący na wejście do portu w Hajfie pochodzi z tych ziem.
- Rząd Ukrainy nie przedstawił też dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Powtarzamy naszym ukraińskim przyjaciołom: jeżeli macie jakiekolwiek dowody kradzieży, przekażcie je adekwatnymi kanałami - powiedział Saar i dodał, iż Izrael "nie ulegnie" presji opinii publicznej.
Zełenski grozi sankcjami. "Władze Izraela nie mogą nie wiedzieć"
We wtorek do sprawy statków ze skradzionym zbożem odniósł się także prezydent Ukrainy.
"Kolejny statek z takim zbożem przybył do portu w Izraelu i przygotowuje się do rozładunku. To nie jest i nie może być czysty biznes. Władze Izraela nie mogą nie wiedzieć, jakie statki i z jakim ładunkiem przypływają do portów kraju" - napisał Zełenski i dodał, iż proceder narusza prawo samego Izraela.
ZOBACZ: Zełenski wzywa Izrael do reakcji, grozi sankcjami. "Nie mogą nie wiedzieć"
Izraelski dziennik "Haarec" przekazał w niedzielę, iż statek Panormitis, ze zbożem z okupowanych terytoriów Ukrainy, oczekuje na pozwolenie na rozładunek w Hajfie. Doniesienia gazety potwierdziły ukraińskie media. Według portalu Suspilne Rosja po cichu dostarcza Izraelowi skradzioną ukraińską pszenicę.
"Haarec" dodał, iż w tym roku w Izraelu rozładowano już cztery transporty zboża z okupowanej części Ukrainy.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni









