Ukraina. Międzynarodowy Legion rozwiązany. Zagraniczni ochotnicy rozgoryczeni

bejsment.com 1 godzina temu

Ukraińska armia po cichu zlikwidowała Międzynarodowy Legion Obrony Ukrainy, w którym od początku wojny walczyli zagraniczni ochotnicy – informuje francuski dziennik Le Monde. Decyzję podjęto pod koniec 2025 roku, bez oficjalnego komunikatu władz w Kijowie.

Jednostka została powołana kilka dni po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji w 2022 roku, decyzją prezydenta Wołodymyr Zełenski. w tej chwili ochotnicy są przenoszeni do regularnych oddziałów armii ukraińskiej, często realizujących najbardziej niebezpieczne zadania bojowe. Sztab Generalny nie komentuje sprawy.

— To był szok. Powiedziano nam: „Pakujcie się i tego samego dnia jedźcie do Krzywy Róg” — relacjonuje 45-letni Duńczyk z Wysp Owczych, występujący pod pseudonimem „Wiking”, który dołączył do Legionu w 2023 roku. Jak podkreśla, po przeniesieniu warunki służby znacząco się pogorszyły.

— Jesteśmy stłoczeni w koszarach, od tygodnia nie ma wody ani internetu. Nie ma szkoleń, morale jest fatalne — mówi. Dodaje, iż wielu legionistów zdecydowało się odejść.

Jeszcze ostrzej decyzję ocenia Carl, 53-letni amerykański medyk bojowy.

— Rozwiązuję kontrakt. Ryzykujemy życie, żeby pomóc Ukrainie, a oni nas po prostu porzucają. To policzek — stwierdził.

Szef sztabu 2. batalionu Legionu, Andrij Spiwak, nazwał decyzję strategicznym błędem. Jego zdaniem rozwiązanie Legionu to marnotrawstwo zasobów – była to jedyna jednostka, w której wszyscy oficerowie byli dwujęzyczni i szkolili żołnierzy w nowoczesnych taktykach obronnych.

Według ukraińskich źródeł, Legion nigdy nie osiągnął planowanej liczebności 20 tys. żołnierzy. Wysoka rotacja wynikała m.in. z możliwości rozwiązania kontraktu po sześciu miesiącach służby. Do 2025 roku formacja liczyła cztery bataliony i brała udział w kluczowych walkach – od wyzwolenia obwodu charkowskiego po obronę Wowczańska i Czasowego Jaru.

Idź do oryginalnego materiału