Ukraińskie drony coraz bardziej dają się we znaki Rosjanom. Od miesięcy ich celem jest Moskwa i inne miasta oraz rafinerie, ale ostatnio najmocniej "dostał" Petersburg i obwód leningradzki. Tak wojna, która toczy się setki kilometrów stąd, coraz mocniej wdziera się w głąb Rosji. – Ma to przede wszystkim znaczenie psychologiczne – komentuje w rozmowie z naTemat Adam Eberhardt, znawca Rosji, wicedyrektor Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.