Oferta specjalna: już od 4,99 $! Zyskaj 50% zniżki na dostęp do mapy i aktualizacje!
W niniejszym materiale poddamy analizie działania Ukrainy zmierzające do ustanowienia blokady logistycznej na rosyjskich tyłach.
Ukraińskie dowództwo przygotowuje się do wdrożenia drugiego etapu operacji, określanej już oficjalnie przez Kijów jako pełnoskalowa blokada logistyczna. Działania te wykraczają poza dotychczasowe nękanie i mają na celu systemowe odcięcie zaplecza logistycznego rosyjskiej armii na bezprecedensową skalę.
Pierwsza faza kampanii uderzeniowej przyniosła już wymierne rezultaty poprzez radykalne zwiększenie liczby ataków średniego zasięgu na cele logistyczne. Ukraińskie siły operacji specjalnych w ciągu zaledwie jednego tygodnia przeprowadziły ponad 500 uderzeń na kolumny transportowe i obiekty tyłowe. Niezależni analitycy udokumentowali od stycznia br. ponad 1000 potwierdzonych wizualnie ataków, co daje średnią ponad 100 uderzeń tygodniowo, przy czym realna skala operacji jest znacznie wyższa.
Celem tego etapu była dezorganizacja systemu zaopatrzenia przed dotarciem materiałów na linię frontu. Ukraińskie bezzałogowce systematycznie niszczyły cysterny, pojazdy transportowe, magazyny oraz punkty dowodzenia, szczególnie na kluczowej arterii Melitopol–Krym. Wymusiło to przekierowanie rosyjskiego transportu na drogi lokalne w obwodzie chersońskim, wywołując deficyty paliwowe i zakłócenia w dostawach, co realnie wpłynęło na spowolnienie rosyjskich działań ofensywnych.
Obecna faza zakłada intensyfikację uderzeń w celu wywołania bezpośrednich skutków na linii styczności wojsk i doprowadzenia do systemowej niewydolności rosyjskiej machiny wojennej.
Ukraina planuje skoncentrować ataki na głównych korytarzach transportowych łączących Krym, Melitopol, Mariupol i Donieck oraz na kluczowych węzłach logistycznych. Priorytetem pozostaje niszczenie transportów amunicji i paliw, sprzętu inżynieryjnego, stacji przeładunkowych oraz mostów, aby uczynić całe sieci transportowe trwale niezdatnymi do bezpiecznego użytku.
Operacja została wsparta początkową alokacją 112 milionów dolarów dla jednostek frontowych oraz uruchomieniem scentralizowanego programu masowej produkcji bezzałogowców uderzeniowych średniego zasięgu. Trzon kampanii mają stanowić systemy nowej generacji wspomagane przez sztuczną inteligencję, takie jak platformy Hornet, Buława, RAM-X, FP-One i FP-Two, zoptymalizowane na podstawie doświadczeń z pierwszej fazy walk.
W wymiarze operacyjnym Ukraina wdraża cykl polegający na lokalizacji celów przez drony rozpoznawcze, obezwładnianiu obrony przeciwlotniczej i systemów walki radioelektronicznej, a następnie niszczeniu konwojów i baz zaopatrzeniowych przez kolejne fale aparatów uderzeniowych. Wymuszone zacieśnienie tras transportowych zwiększa przewidywalność ruchów przeciwnika, ułatwiając jego eliminację i tworząc strefy skutecznego rażenia sięgające do 200 kilometrów w głąb zaplecza.
Ukraińskie systemy bezzałogowe już teraz paraliżują rosyjską logistykę na dystansie od 20 do 50 kilometrów od frontu. Skalowanie produkcji doprowadzi do zwielokrotnienia tygodniowej liczby uderzeń, zmuszając Rosjan do przemieszczania się wyłącznie nocą, co przełoży się na drastyczne ograniczenie intensywności ognia artyleryjskiego oraz wydłużenie cykli naprawczych sprzętu.
Dotychczasowe działania ukraińskie skutecznie osłabiły potencjał ofensywny FR. Przejście do fazy pełnej blokady operacyjnej ma doprowadzić do izolacji rosyjskich zgrupowań wysuniętych, pozbawiając je umiejętności prowadzenia działań o charakterze makroregionalnym, co stworzy warunki do przyszłych ukraińskich operacji kontrofensywnych i przełamań taktycznych.
Źródło: Raporty z Ukrainy










