Ukraińcy chcą zmiany władzy. Sondaż nie pozostawia wątpliwości

polsatnews.pl 2 godzin temu

Rośnie liczba Ukraińców, którzy po zakończeniu wojny oczekują zmiany władzy na szczeblu centralnym. W przypadku funkcji pełnionej w tej chwili przez Wołodymyra Zełenskiego taką potrzebę w 2023 r. widziało 23. proc. respondentów. w tej chwili wskaźnik ten wzrósł o ponad 40 pkt. procentowych.

Andreea Alexandru/AP
67 proc. Ukraińców oczekuje zmiany prezydenta po wojnie

Zdecydowana większość ankietowanych w sondażu przeprowadzonym przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KIIS) nie widzi już Zełenskiego w roli prezydenta po zakończeniu wojny. 67 proc. badanych oczekuje, iż stanowisko głowy państwa obejmie wówczas ktoś inny.

Kto u władzy po zakończeniu wojny w Ukrainie? Ukraińcy zabrali głos

W badaniu KIIS zadano ankietowanym pytanie, czy po zakończeniu wojny w celu odbudowy kraju konieczna będzie zmiana władz centralnych. Respondenci mogli wskazać więcej niż jedną odpowiedź, a do wyboru mieli urząd prezydenta, rząd oraz Radę Najwyższą.

ZOBACZ: "Nie dajmy się sfrajerzyć". Kołodziejczak przestrzega w sprawie rozmów z Ukrainą

W przypadku oczekiwań co do zmian na przynajmniej jednym szczeblu władzy centralnej notuje się wzrost w porównaniu z 2023 r. - jest on jednak mniejszy niż w przypadku najwyższego urzędu w państwie. w tej chwili taką potrzebę wyraża 88 proc. respondentów. Trzy lata wcześniej było to 73 proc. badanych.

Zmian w składzie Rady Najwyższej oczekuje 83 proc. Ukraińców. W 2023 r. taką odpowiedź wskazało 69 proc. badanych. W przypadku Rady Ministrów w tej chwili mowa o 74 proc. obywateli, podczas gdy trzy lata wcześniej odsetek osób opowiadających się za potrzebą takiej zmiany wynosił 47 proc.

Sondaż w Ukrainie: 67 proc. oczekuje zmiany prezydenta po zakończeniu wojny

Wyniki badania zostały przenalizowane pod kątem zależności między odpowiedziami Ukraińców a zaufaniem darzonym Zełenskiego lub też jego brakiem. 33 proc. respondentów, którzy "całkowicie ufają" prezydentowi, widzi konieczność obsadzenia w roli głowy państwa innej osoby. Ponad połowa badanych, którzy "raczej ufają" przywódcy Ukrainy (68 proc.), również przychyla się do takiego stanowiska. Niemal cała grupa tych, którzy prezydentowi "nie ufają", opowiada się za zmianą na tym stanowisku po zakończeniu wojny.

ZOBACZ: Zełenski wyznaczył Putinowi termin. Grozi konsekwencjami

Dyrektor wykonawczy KIIS Anton Hrushetskyj wskazał, iż większość obywateli Ukrainy darzy obecnego prezydenta zaufaniem, a pomysł przeprowadzenia wyborów jeszcze w czasie wojny nie znajduje ich aprobaty. Podkreślił przy tym, iż poglądy podważające legalność sprawowania władzy przez Zełenskiego w związku z nieprzeprowadzeniem wyborów wyraża mniejszość obywateli Ukrainy.

Idź do oryginalnego materiału