Ukraińcy nie odpuszczają. Wyznaczyli Zełenskiemu termin

polsatnews.pl 14 godzin temu

Przywrócenia Mychajło Fedorowa na stanowisko ministra obrony oraz odwołania Ołeksandra Syrskiego z funkcji naczelnego dowódcy domagają się Ukraińcy, którzy w poniedziałek po raz kolejny demonstrują w Kijowie. - Wyznaczyliśmy piątek jako termin spełnienia naszych postulatów - twierdzą. Tymczasem szef prezydenckiej kancelarii Kyryło Budanow zapewnia, iż protestujący zostali wysłuchani.

PAP/EPA/MYKOLA TYS/BENOIT TESSIER / POOL
Ukraińcy domagają się od Wołodymyra Zełenskiego przywrócenia na stanowisko ministra obrony Mychajło Fedorowa

W poniedziałek w Kijowie odbywa się kolejna demonstracja przeciwko decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o odwołaniu ministra obrony Mychajło Fedorowa przy jednoczesnym utrzymaniu na stanowisku naczelnego dowódcy sił zbrojnych Ołeksandra Syrskiego.

Wrze w Ukrainie po dymisji ministra obrony. Protestujący wyznaczyli Zełenskiemu termin

Demonstracje realizowane są od ubiegłego czwartku, kiedy to Zełenski ogłosił dymisję Fedorowa. Były minister potwierdził potem, iż powodem jego odwołania jest konflikt z Syrskim.

Jeden z organizatorów protestu, weteran Dmytro Koziacinski, powiedział serwisowi Kyiv Independent, iż demonstranci mają dwa postulaty: przywrócenie Fedorowa na stanowisko ministra obrony oraz odwołanie Syrskiego z funkcji głównodowodzącego.

ZOBACZ: Ujemny bilans ataków na Ukrainę. Rosja wystrzeliła więcej pocisków niż produkuje

Koziacinski zapowiedział jednocześnie, iż po poniedziałkowej demonstracji organizatorzy zamierzają zawiesić protesty na trzy dni. - Wyznaczyliśmy piątek jako termin spełnienia naszych postulatów. jeżeli do piątku nasze żądania zostaną spełnione, zakończymy akcję - mówił.

Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, odnosząc się do protestów, wzywał we wpisie na Facebooku do "zachowania spokoju" i zapewniał, iż "głos społeczeństwa został wysłuchany".

Ukraińcy domagają się odwołania Syrskiego. Sztab generalny i otoczenie prezydenta ucinają doniesienia

Tymczasem w ukraińskich mediach pojawiły się doniesienia o możliwym odwołaniu Syrskiego. Do sprawy odniósł się doradca Zełenskiego Dmytro Łytwyn.

- Pojawiły się doniesienia, jakoby dziś w sztabie generalnym miała być omawiana kwestia nowego głównodowodzącego. To nieprawda. Spotkanie w sztabie nie ma w ogóle takiego celu, a służy omówieniu wniosków dowódców korpusów dotyczących zaopatrzenia oraz niektórych decyzji organizacyjnych mniejszej wagi - cytuje współpracownika prezydenta agencja Ukrinform.

Łytwyn pytany, czy w poniedziałek można spodziewać się zmian kadrowych w wojsku, odpowiedział: "Ja bym się dzisiaj nie spodziewał".

ZOBACZ: Ponad 400 dronów zaatakowało obwód moskiewski. Wielki nalot na Rosję

Wcześniej to sztab dementował doniesienia dotyczące rzekomego odwołania Syrskiego z pełnionej funkcji. "Generał Syrski nadal pełni swoje obowiązki na stanowisku głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy" - poinformowano. "Odwołanie następuje na podstawie dekretu prezydenta Ukrainy" - podkreśliło wojsko w komunikacie.

Z kolei według źródeł Kyiv Independent decyzja w sprawie odwołania Syrskiego "ma zapaść wkrótce, prawdopodobnie w ciągu kilku dni".

Ukrinform łączy serię spotkań prezydenta Ukrainy z wojskiem z tym, iż w najbliższym czasie może on podjąć ważne decyzje kadrowe.

Idź do oryginalnego materiału