"To skoordynowana kampania dezinformacyjna" - oświadczyła łotewska armia, odnosząc się do fałszywego nagrania, według którego ukraiński żołnierz miał zabić trzech żołnierzy NATO podczas ćwiczeń wojskowych. "To ewidentny przykład kolejnej próby zdyskredytowania sił zbrojnych i NATO" - twierdzi wojsko.
Ukrainiec zastrzelił żołnierzy NATO? Łotewska armia dementuje: To dezinformacja

W sieci pojawiły się fałszywe informacje, według których podczas manewrów wojskowych "Baltic Trust 26" na Łotwie ukraiński żołnierz miał zastrzelić trzech innych żołnierzy NATO, a następnie targnąć się na własne życie. Dezinformujący materiał jest przedstawiany jako przygotowany przez europejski kanał informacyjny Euronews. Na nagraniu widoczne jest logo stacji, a wykorzystane ujęcia przedstawiają ćwiczenia wojskowe. Fałszywe informacje są przekazywane przez lektora oraz w napisach umieszczonych na nagraniu.
ZOBACZ: "Polska szykuje się do wojny". Dezinformacja przed defiladą w Warszawie
Dezinformujący materiał był udostępniany m.in. przez polskie konta na platformie X. Jeden z użytkowników twierdził dodatkowo, iż w wyniku opisywanego zdarzenia mieli jakoby zginąć polscy żołnierze. Wpis uzyskał 52 tys. wyświetleń.
Fałszywe informacje krążyły w sieci, Łotwa dementuje. "Taki incydent nie miał miejsca"
Według ukraińskich mediów fałszywe nagrania pojawiały się również w ukraińskiej infosferze na Telegramie. Nieprawdziwy materiał był także rozpowszechniany w języku angielskim. Na platformie X uzyskał 182 tys. wyświetleń.
Jednak rzekomy materiał nie jest dostępny na stronie internetowej ani na profilach Euronews w mediach społecznościowych. Nieprawdziwe informacje zdementowała również 14 sierpnia łotewska armia.
"Informujemy, iż jest to skoordynowana kampania dezinformacyjna – taki incydent nie miał miejsca, a ćwiczenia przebiegają bez zakłóceń. To ewidentny przykład kolejnej próby zdyskredytowania sił zbrojnych i NATO" – napisano we wpisie na platformie X.
ZOBACZ: Dezinformacja i fake newsy do porannej kawy. Tak próbują nas obronić giganci
Fałszywe materiały podszywające się pod znane i autentyczne media to jedna z technik rosyjskiej dezinformacji. W ten sposób nieprawdziwe informacje były rozpowszechniane m.in. podczas wyborów w Armenii.
Łotwa mierzyła się już z rosyjską dezinformacją w czerwcu - wówczas w sieci pojawiły się fałszywe rosyjskie doniesienia, według których kraje bałtyckie miały rzekomo udostępnić Ukrainie przestrzeń powietrzną.
Rosyjska dezinformacja uderza w kraje bałtyckie
Łotewskie ministerstwo obrony informowało w marcu, że Rosja prowadzi szeroko zakrojoną operację informacyjną przeciwko Łotwie, Litwie oraz Estonii, twierdząc, iż państwa bałtyckie pozwalają, aby ich terytoria były wykorzystywane rzekomo do ukraińskich ataków na Rosję. Wówczas strona łotewska oświadczyła, iż nie uczestniczy ani nie planuje ukraińskich kontrataków przeciwko Rosji.
"Państwa bałtyckie wspierają Ukrainę, dostarczając sprzęt wojskowy, pomoc humanitarną i finansową, podkreślając jednocześnie, iż Ukraina ma prawo do obrony przed rosyjską inwazją na pełną skalę" - czytamy w komunikacie łotewskiego MON.
ZOBACZ: Dezinformacja podbija ceny paliw. Niepokojące prognozy
Ćwiczenia Baltic Trust 26 odbyły się od 3 do 14 sierpnia na Łotwie, a udział w nich wzięło ok. 650 żołnierzy z Łotwy, państw członkowskich NATO, a także państw partnerskich w tym Ukrainy, Japonii oraz Australii. Manewry miały na celu zintegrowanie szkieletu danych z sieciami bezzałogowych statków powietrznych (UAS/c-UAS). Według wojsk lądowych NATO ćwiczenie wzmocniło zdolność organizacji do współpracy z systemami sensor-to-shooter. Polegają one na rozpoznaniu pojawiającego się celu, zaplanowaniu uderzenia, autoryzacji oraz oddaniu samego strzału.











