Ukraińskie drony zaatakowały Omsk. Doniesienia o pożarze zakładów

polsatnews.pl 3 godzin temu

Ukraińskie drony zaatakowały w sobotę rosyjski Omsk na Syberii. Lokalne kanały informują o potężnym pożarze i możliwym trafieniu zakładów petrochemicznych Omski Kauczuk. Gubernator obwodu Witalij Chocenko potwierdził, iż rosyjska obrona przeciwlotnicza odpiera atak, a służby ratunkowe pracują w stanie podwyższonej gotowości.

X/@sotaproject/Vlad_Insight
Potężny pożar w rosyjskim Omsku po ataku dronów

Według tych samych doniesień drony miały również zaatakować magazyn platformy handlowej Ozon. Informacje o trafieniu obu obiektów nie zostały dotąd niezależnie potwierdzone.


W związku z zagrożeniem władze wprowadziły ograniczenia w funkcjonowaniu lotniska w Omsku. Pojawiły się także ostrzeżenia o możliwych zakłóceniach działania mobilnego internetu.

Atak na Omsk. Doniesienia o trafieniu zakładów petrochemicznych

Kanał Supernova+ twierdzi, iż bezzałogowce uderzyły w instalacje produkcyjne D-3 i D-5 na terenie przedsiębiorstwa Omski Kauczuk.

No, this isn't the end of the world 🤭 This is Omsk, nearly 3,000 kilometers from the Ukrainian border. The city is under drone attack. The regional governor reported that the drones had "reached the northern industrial hub."

— NEXTA (@nexta_tv) October 24, 2026

Instalacja D-3 jest związana z produkcją eteru metylowo-tert-butylowego (MTBE), wykorzystywanego jako dodatek wysokooktanowy do benzyny.


Omski Kauczuk to duże rosyjskie przedsiębiorstwo petrochemiczne produkujące między innymi kauczuk syntetyczny i inne substancje chemiczne.

ZOBACZ: Zełenski ogłosił przełom w sprawie Starlinka. Podziękował Trumpowi


Rosyjski kanał Activatica przekazał, iż nad północną częścią Omska widoczna była łuna pożaru. Zaznaczył jednocześnie, iż nie ma potwierdzenia, czy trafiona została rafineria ropy naftowej, zakłady Omski Kauczuk, czy oba obiekty.


Na obecnym etapie nie są znane rozmiary ewentualnych zniszczeń ani informacje o poszkodowanych.

Omsk już wcześniej atakowany. Ukraińcy uderzali w rafinerię

Omsk był już wcześniej celem ukraińskich ataków dalekiego zasięgu. 6 lipca ukraińskie drony uderzyły w największą rosyjską rafinerię ropy naftowej, położoną około 2700 kilometrów od terenów kontrolowanych przez Ukrainę.

Reuters informował wówczas o pożarze instalacji, a następnego dnia, powołując się na źródła związane z przemysłem naftowym, podał, iż rafineria wstrzymała przerób ropy.

ZOBACZ: Potrzebują miesięcznie setek rakiet do Patriotów. Wiadomo, ile przekazały USA

Do kolejnego uderzenia doszło 8 października. Ukraiński Sztab Generalny potwierdził wówczas atak na rafinerię we wspomnianym wcześniej Omsku, a producent dronów Fire Point informował o wykorzystaniu bezzałogowców FP-1.

Ukraina przez cały czas prowadzi kampanię ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną i przemysłową, próbując ograniczyć możliwości finansowania i prowadzenia wojny przez Moskwę.

Ukraińskie ataki na Rosję. Krym bez prądu

To nie jedyne skutki ukraińskich ataków. Jak informuje Reuters, uderzenia w infrastrukturę energetyczną doprowadziły do przerw w dostawach energii elektrycznej na okupowanym Krymie oraz innych terenach kontrolowanych przez Rosję.

Według doniesień ukraińskich mediów blackout objął m.in. Sewastopol i Jałtę. Problemy z zasilaniem miały pojawić się po ataku na stację elektroenergetyczną Taman w rosyjskim Kraju Krasnodarskim.

WIDEO: "Instynkty ze szkoły jałtańskiej". Były ambasador USA w Polsce ocenił Trumpa
Idź do oryginalnego materiału