Upadek wojskowego drona w Inowrocławiu. Kto złamał prawo? "Trzeciej możliwości nie ma"
Zdjęcie: Dron Wizjer i Żandarmeria wojskowa
Wszyscy wypierają się odpowiedzialności za upadek wojskowego drona na cywilny teren w Inowrocławiu. Instytucje cywilne twierdzą, iż dron nie był cywilny, a instytucje wojskowe, iż nie był wojskowy. — Trzeciej możliwości nie ma — wyjaśnia ekspert z zakresu prawa lotniczego. Od tego zależy, kto będzie badał przyczyny jego wypadku. Wszystko wskazuje na to, iż w Inowrocławiu doszło do poważnego złamania prawa lotniczego, a winny unika odpowiedzialności.












