Uruchomienie produkcji amunicji artyleryjskiej 155 mm w Niewiadowie jeszcze w tym roku

manager24.pl 6 godzin temu

Budowa dwóch fabryk – amunicji artyleryjskiej 155 mm i 40 mm, a także produkcja min przeciwpiechotnych – to główne kierunki rozwoju Niewiadowa Polskiej Grupy Militarnej. Ma to być odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie Sił Zbrojnych RP, ale również krok w stronę budowania europejskiego potencjału eksportowego. Grupa ma za sobą debiut na warszawskiej giełdzie, który umożliwi pozyskanie dodatkowych źródeł finansowania rozwijanych projektów.

Niewiadów Polska Grupa Militarna jest pierwszą w nowożytnej historii Polski spółką z obszaru defence, która jest na głównym parkiecie Giełdy Papierów Wartościowych. Zdecydowaliśmy się na taki krok, bo była to naturalna możliwość pozyskiwania dodatkowych źródeł finansowania naszego rozwoju oraz inwestycji zarówno w infrastrukturę, jak i technologię. Te projekty są przed nami – mówi agencji Newseria dr inż. Przemysław Kowalczuk, prezes Grupy Niewiadów. – Innym powodem wejścia na giełdę była chęć weryfikacji przez rynek, która nastąpiła już w pierwszym dniu debiutu. Niewiadów Polska Grupa Militarna została wyceniona powyżej progu, którego ostrożnie oczekiwaliśmy, czyli w okolicach 3 mld zł. Rynek pokazuje wysoki poziom zaufania dla naszych spółek, co jest wartością dodaną takiego debiutu.

Kluczową inwestycją grupy jest budowa fabryki amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm w zakładzie w Niewiadowie. Zgodnie z przyjętym harmonogramem na III kwartał 2026 roku zaplanowano montaż linii technologicznych, co ma umożliwić rozpoczęcie seryjnej produkcji amunicji 155 mm jeszcze w IV kwartale br. Na realizację inwestycji zabezpieczono środki w wysokości ponad 250 mln zł.

Plany inwestycyjne całej Grupy Niewiadów są śmiałe i bardzo wyraziste. najważniejsze rezultaty inwestycji będą widoczne już w 2026 roku dla amunicji wielkokalibrowej, w szczególności artyleryjskiej kalibru 155 mm. Będziemy rozszerzać te zdolności w kolejnych kwartałach 2027 roku – wyjaśnia prezes Grupy Niewiadów podczas Defence24 Days.

Głównymi rynkami zbytu dla amunicji 155 mm w standardzie NATO, kompatybilnej m.in. z systemami Krab i K9A1, priorytetowo mają być Siły Zbrojne RP, ale także rynki sojusznicze NATO. Liczba systemów 155 mm w Europie ma wzrosnąć o ponad 110 proc. z około 2,2 tys. w 2025 roku do 4,5 tys. w 2035 roku.

Nasze docelowe zdolności produkcyjne określamy na 180 tys. zestawów amunicji dalekiego zasięgu, czyli powyżej 40 km. Dialog z instytucjami państwowymi trwa i z naszego punktu widzenia zmierza do zaoferowania i dostaw znacznej części tych zestawów na potrzeby polskich Sił Zbrojnych. Naszą ambicją i celem jest bycie wiarygodnym partnerem, który na czas wypełni znaczną część tych potrzeb – podkreśla dr inż. Przemysław Kowalczuk. – Grupa Niewiadów deklaruje rozpoczęcie dostaw już w IV kwartale tego roku.

Polska potrzebuje 13 mln sztuk amunicji w ramach zapasu wojennego. Grupa Niewiadów szacuje, iż obecny stan jest poniżej wymaganego minimum.

Amunicja artyleryjska kalibru 155 mm jest gorącym tematem dla wielu sił zbrojnych zarówno w Europie, jak i poza nią. Faktem jest, iż potrzeby znacznie przewyższają zdolności produkcyjne, te obecne i te rozwijane w najbliższych latach – ocenia dr inż. Przemysław Kowalczuk. – Z punktu widzenia biznesowego nasza grupa na tym korzysta. Już teraz, mając możliwość dostaw pewnej liczby zestawów amunicyjnych, realizujemy to poprzez kontrakty bezpośrednio z klientami eksportowymi oraz z NSPA, czyli Agencją Wsparcia i Zamówień NATO.

W Niewiadowie powstanie również fabryka produkująca amunicję średniego kalibru 40 mm. Na realizację inwestycji zabezpieczono ok. 70 mln zł.

Tylko w armiach europejskich, w naszym najbliższym regionie, w zależności od szacunków znajduje się w użyciu operacyjnym ponad 48 tys. granatników. Oznacza to dosyć głęboki rynek z dużymi potrzebami amunicyjnymi kalibru 40 mm – uważa ekspert. – W Niewiadowie już jakiś czas temu rozpoczęliśmy inwestycje ze środków własnych w nowe linie produkcyjne dla amunicji granatnikowej kalibru 40 mm, nie tylko na potrzeby polskich sił zbrojnych, ale też na potrzeby wielu innych podmiotów.

Zapotrzebowanie na amunicję 40 mm w europejskich państwach NATO szacowane jest na ok. 40 mln sztuk. Po 2022 roku nastąpił gwałtowny wzrost zapotrzebowania, który wynika z konieczności uzupełniania zapasów operacyjnych oraz intensyfikacji szkoleń w odpowiedzi na sytuację geopolityczną.

– Nasz docelowy wolumen produkcyjny dla kalibru 40 mm to 480 tys. sztuk produkcji rocznej. To sporo, ale taką sprzedaż przewidujemy w najbliższych latach. Patrząc na głębokość rynku, oczywiście przy uwzględnianiu konkurentów i jednocześnie kooperantów, są to liczby realistyczne – uważa prezes Niewiadowa PGM.

Projekt fabryki jest oparty na umowie licencyjnej transferu technologii z ST Engineering Advanced Material Engineering z siedzibą w Singapurze.

– ST Engineering jest kluczowym producentem wielu rodzajów uzbrojenia, posiadającym rozmaite technologie z obszaru defence nie tylko w Singapurze. Stąd też wybór spółki na naszego partnera technologicznego nie był przypadkowy. Jest to dostawca technologii produkcji, która podlega licencjonowaniu na okres co najmniej 30 lat, czyli jest gwarantowana na bardzo stabilnym poziomie, umożliwia szybkie wdrożenie i produkcję amunicji kalibru 40 mm w wielu wariantach – wyjaśnia dr inż. Przemysław Kowalczuk.

Produkcja amunicji 40 mm w standardzie NATO będzie obejmować dwa kalibry. Pierwszy to 40 x 53 mm (High Velocity) przeznaczony do automatycznych granatników, a drugi to 40×46 mm (Low Velocity) do ręcznych granatników. Uruchomienie seryjnej produkcji zaplanowano na połowę 2027 roku. Głównymi rynkami zbytu dla amunicji mają być rynek krajowy i rynki europejskie, w tym DACH (Austria, Niemcy, Szwajcaria), kraje skandynawskie i bałtyckie, Beneluks czy Europa Południowa.

ST Engineering zapewnia też swoje łańcuchy dostaw, które w szczególności w pierwszym okresie bardzo pomagają nam wypełniać zobowiązania produkcyjne, które będą wynikać z kontraktacji, ale też zapewniają dostęp do swoich naturalnych odbiorców – zaznacza prezes Grupy Niewiadów. – To jest umowa typu win-win, ponieważ każda strona na niej korzysta. Singapur ze względu na znaczne oddalenie geograficzne ma problematyczną logistykę do Europy, stąd też początkowa konkurencja pomiędzy nami bardzo gwałtownie została zmitygowana poprzez okazje biznesowe, które wspólnie możemy wypełnić.

W Niewiadowie realizowane są również prace nad wznowieniem seryjnej produkcji min przeciwpiechotnych. Mowa m.in. o minach odłamkowo-kierunkowych, odłamkowo-powierzchniowych oraz naciskowych (wersje bojowe i ćwiczebne). Łączne zapotrzebowanie w Polsce na te produkty oszacowano na 16,17 mln sztuk do 2028 roku.

– Konflikt w Ukrainie pokazał istotność tematu zabezpieczenia obszarowego znacznych połaci terenu. Miny są jednym ze środków bojowych, które są naturalnym wyborem do zabezpieczenia całych linii granicznych, obszarów, które mogą się przekształcić w obszary działań zbrojnych. Stąd przygotowanie do produkcji min było, pod względem głównie technologicznym, ale też infrastrukturalnym, przedmiotem zainteresowania Grupy Niewiadów już od jakiegoś czasu. Blokowała nas konwencja ottawska, która w znaczny sposób ograniczała możliwość produkcji i sprzedaży min przeciwpiechotnych – podkreśla dr inż. Przemysław Kowalczuk.

W marcu 2025 roku o chęci wypowiedzenia tzw. konwencji ottawskiej zakazującej użycia, produkcji, składowania i przekazywania min przeciwpiechotnych informowali ministrowie obrony Estonii, Łotwy, Litwy i Polski. W naszym kraju wypowiedzenie nabrało mocy 20 lutego 2026 roku.

Konwencja już nie obowiązuje, a potrzeby zostały. Stąd też obserwujemy swego rodzaju wyścig potencjalnych lub obecnych producentów min do ich zaspokojenia. Te potrzeby są coraz bardziej widoczne nie tylko na naszej wschodniej flance – wyjaśnia prezes Grupy Niewiadów.

ZSP Niewiadów posiada wieloletnie doświadczenie w produkcji min. Dysponuje również odpowiednią do tego infrastrukturą, w tym budynkami i liniami. Dokumentacja techniczna produktów jest gotowa, podobnie jak zespół z kompetencjami inżynierskimi i produkcyjnymi.

W tym obszarze nie ma potrzeby intensywnych inwestycji, jak w przypadku amunicji wielkokalibrowej czy średniego kalibru. Mamy wystarczającą infrastrukturę w ramach naszych spółek – wyjaśnia dr inż. Przemysław Kowalczuk. – Niemniej jednak same zdolności produkcyjne osiągną swój szczyt w najbliższych kwartałach na poziomie miliona min rocznie.

Idź do oryginalnego materiału