Rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną są "kpiną" z wysiłków pokojowych pod przewodnictwem USA - uważa zastępca stałego przedstawiciela USA przy ONZ Tammy Bruce. - Zamiast dążyć do pokojowego rozwiązania, działania Rosji grożą jedynie zaostrzeniem wojny - powiedziała.
USA grzmią po atakach Rosji. "Kpina z wysiłków pokojowych"

- Użycie przez Moskwę rakiety Oriesznik, która może przenosić głowice nuklearne, skierowane przeciwko Ukrainie w pobliżu granicy z Polską i NATO, stanowi kolejną niebezpieczną i niejasną eskalację tej wojny, chociaż Stany Zjednoczone pilnie współpracują z Kijowem, innymi partnerami i Moskwą, aby zakończyć konflikt poprzez negocjacje - powiedziała w poniedziałek Tammy Bruce, cytowana przez Radio Wolna Europa.
Wcześniej pojawiły się doniesienia o tym, iż rosyjska hipersoniczna rakieta Oriesznik uderzyła w nocy w warsztat ukraińskiego przedsiębiorstwa państwowego we Lwowie - czytamy w ukraińskim serwisie united24media.com.
USA. Administracja potępia ataki Rosji
Tammy Bruce stwierdziła, iż ciągłe ataki Rosji na ukraiński system energetyczny i infrastrukturę cywilną zdają się otwarcie podważać wysiłki dyplomatyczne mające na celu zakończenie walk.
- Zamiast dążyć do pokojowego rozwiązania, działania Rosji grożą jedynie zaostrzeniem wojny – powiedział Bruce. Dodała, iż ataki na ukraiński sektor energetyczny wyglądają jak "kpina" ze strony Kremla.
ZOBACZ: Celowali w obiekty cywilne. Są ofiary i ranni w Ukrainie
- Potępiamy trwające i nasilające się ataki Rosji na ukraińskie obiekty energetyczne i inną infrastrukturę cywilną. Ataki te są kpiną z idei pokoju, która ma ogromne znaczenie dla świata i dla prezydenta Trumpa - dodała.
Bruce stwierdziła, iż ostatnie zachowanie Rosji grozi rozszerzeniem wojny, zamiast przybliżać ją do zakończenia.
Rosyjski atak na Kijów i Charków. Uderzyli w sanatorium dla dzieci
W nocy doszło do zmasowanego ataku na Kijów i Charków. Poszkodowani odnieśli obrażenia o różnym stopniu zaawansowania. Ofiarą rosyjskich nalotów padło sanatorium dla dzieci. Zaatakowany został także Kijów. "Zostańcie w schronach" - apelował mer stolicy Witalij Kliczko.
Nocne ataki zostały przeprowadzone przy użyciu dronów. Sprawę relacjonował na bieżąco szef wojskowej administracji obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow, który poprosił mieszkańców o zachowanie ostrożności, ostrzegając przed działaniami wroga.
Mimo to nie obyło się bez ofiar. Na obrzeżach Charkowa zginęły cztery osoby. Kolejne sześć zostało rannych. Syniehubow poinformował, iż chodzi m.in. o mężczyzn w wieku 40 i 42 lat, którzy zostali przewiezieni do szpitala. 58-latek doznał natomiast ciężkiej reakcji na stres.
Według mera Charkowa Ihora Terechowa rosyjski dron uderzył w tym mieście w sanatorium dla dzieci. Na miejscu wybuchł pożar. Nie ma informacji o ofiarach.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni









