Stany Zjednoczone rozważają znaczące ograniczenie swojej obecności wojskowej w Europie? Jak informuje NBC, powołując się na zachodnich urzędników, planowane zmiany mogłyby oznaczać wycofanie z kontynentu około 25 tys. żołnierzy, a także części samolotów, okrętów i pozostałego sprzętu wojskowego. Największe zmiany miałyby dotyczyć Niemiec, Włoch i Hiszpanii, gdzie w tej chwili koncentruje się znaczna część amerykańskich sił w Europie.
Według innych źródeł skala potencjalnych redukcji może być jeszcze większa. W takim scenariuszu z Europy mogłoby zostać wycofanych choćby 40 tys. amerykańskich wojskowych, co odpowiadałoby mniej więcej połowie obecnego kontyngentu. NBC zwraca uwagę, iż realizacja takiego planu oznaczałaby największe ograniczenie amerykańskiej obecności militarnej w Europie od zakończenia zimnej wojny.
Komentatorzy zwracają uwagę, iż znaczące zmniejszenie zaangażowania militarnego USA mogłoby zostać odebrane przez Rosję jako sygnał sprzyjający zwiększeniu jej aktywności. Jednocześnie NBC podkreśla, iż na obecnym etapie nie podjęto jeszcze żadnych ostatecznych decyzji w tej sprawie.
Według informacji stacji w piątek generał Alexus Grynkewich, dowodzący amerykańskimi siłami w Europie oraz strukturami NATO w tym regionie, ma przedstawić sekretarzowi obrony USA Pete’owi Hegsethowi swoją ocenę sytuacji i możliwe warianty dalszego działania.
NBC wskazuje, iż analiza może obejmować cztery potencjalne scenariusze. Wśród rozważanych możliwości mają znajdować się m.in. ograniczenia dotyczące amerykańskiego lotnictwa, marynarki wojennej lub wojsk lądowych, a także zmiany w zakresie innych zdolności wojskowych. Jednym z wariantów może być również przesunięcie części sił stacjonujących w tej chwili w innych państwach europejskich bliżej wschodniej flanki NATO.
Doniesienia nie dotyczą Polski?
Doniesienia o możliwym ograniczeniu amerykańskiego zaangażowania pojawiły się niedługo po deklaracji Donalda Trumpa dotyczącej postępów w sprawie utworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce. Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział, iż lokalizacja przyszłej bazy może zostać przedstawiona w najbliższym czasie.
Do informacji o potencjalnych redukcjach odniósł się w Sejmie wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Zaznaczył, iż przedstawiane przez media scenariusze dotyczą innych państw europejskich i nie odnoszą się do Polski. Jednocześnie podkreślił, iż na ostateczne stanowisko w tej sprawie należy jeszcze poczekać.
Kosiniak-Kamysz odnosił się do podobnych doniesień również w maju. Wówczas przekazywał, iż strona amerykańska podtrzymuje swoje zaangażowanie w bezpieczeństwo i obronę Polski. Wskazywał również, iż realizowane są zmiany w rozmieszczeniu amerykańskich wojsk oraz sprzętu w Europie, jednak nie oznacza to decyzji o ograniczeniu zdolności militarnych USA w Polsce. Jak zaznaczał, podejmowane wówczas działania nie były wymierzone w strategiczne partnerstwo między Warszawą a Waszyngtonem.















