USA mogą wycofać z Europy choćby 40 tys. żołnierzy

bejsment.com 39 minut temu

Generał Alexus Grynkewich, naczelny dowódca sił sojuszniczych w Europie

Pentagon rozważa znaczące ograniczenie liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Europie. Według NBC News jeden z analizowanych wariantów zakłada wycofanie około 25 tys. wojskowych, a najbardziej radykalny – choćby 40 tys.

Amerykański Departament Obrony od kilku miesięcy prowadzi przegląd rozmieszczenia swoich sił na kontynencie. w tej chwili w Europie stacjonuje około 80 tys. amerykańskich żołnierzy.

W piątek gen. Alexus Grynkewich, dowódca sił USA w Europie i jednocześnie naczelny dowódca wojsk NATO na kontynencie, ma przedstawić sekretarzowi obrony Pete’owi Hegsethowi wstępną analizę możliwych wariantów. Ostateczna rekomendacja ma być gotowa w listopadzie.

Ewentualna redukcja nie ograniczałaby się do żołnierzy. Z Europy mogłyby zostać wycofane również samoloty, okręty i część innego sprzętu wojskowego.

Największe zmiany mogłyby dotknąć państwa, w których Amerykanie utrzymują w tej chwili znaczne siły, przede wszystkim Niemcy, Włochy i Hiszpanię.

Jeden z rozważanych wariantów przewiduje jednak równoczesne przesunięcie części amerykańskich wojsk na wschodnią flankę NATO. Oznacza to, iż ogólne zmniejszenie liczby żołnierzy USA w Europie nie musi automatycznie oznaczać redukcji ich obecności w Polsce.

Doniesienia pojawiły się niemal równocześnie z informacją Donalda Trumpa o postępach w rozmowach dotyczących utworzenia stałej bazy US Army w Polsce. Prezydent USA zapowiedział, iż jeżeli dojdzie do porozumienia, jej lokalizacja może zostać ogłoszona wkrótce.

„Dzięki odważnemu przywództwu mojego przyjaciela, Karola Nawrockiego, Prezydenta Polski, poczyniono znaczne postępy w kierunku utworzenia bazy armii amerykańskiej w Polsce” – poinformował prezydent USA.

Amerykański przywódca ogłosił, iż „jeśli tak się stanie, lokalizacja zostanie niedługo ogłoszona”. „Będzie to historyczny krok dla naszego Wielkiego Sojuszu amerykańsko-polskiego” – podkreślił.

Na deklarację Donalda Trumpa zareagował w czwartek wieczorem prezydent Karol Nawrocki.

„Dziękuję, Panie Prezydencie Donaldzie Trumpie za miłe słowa, naszą przyjaźń i Pańskie zdecydowane zaangażowanie w partnerstwo polsko-amerykańskie” – napisał na platformie X.

Karol Nawrocki podkreślił, iż „jesteśmy gotowi kontynuować nasze wysiłki na rzecz wzmocnienia współpracy obronnej: poważnie, odpowiedzialnie i zawsze razem”.

„Mogę Pana zapewnić, iż polski rząd dołoży wszelkich starań, aby zapewnić najlepsze możliwe miejsce dla bazy Armii USA” – zadeklarował polski prezydent.

Polska od dłuższego czasu zabiegła o zwiększenie stałej obecności wojsk USA.

Obecnie amerykańscy żołnierze stacjonują w Polsce głównie w formule rotacyjnej. Stała obecność oznaczałaby rozmieszczenie konkretnych jednostek USA w Polsce na dłuższy czas, wraz z infrastrukturą i zapleczem dla żołnierzy oraz ich rodzin.

Prezydent Karol Nawrocki podkreślał, iż podczas wizyty w USA w czerwcu, którą odbył na zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa, iż amerykańskiego prezydenta „nie trzeba przekonywać” do dodatkowej obecności wojsk w Polsce.

Z kolei wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz informował w czerwcu, iż Pentagon jest otwarty na polską propozycję dotyczącą stałego stacjonowania sił amerykańskich.

Obecnie w Polsce przebywa około 10 tys. amerykańskich żołnierzy, przede wszystkim na zasadzie rotacyjnej.

Żadna decyzja dotycząca redukcji wojsk USA w Europie jeszcze nie zapadła. Pentagon analizuje kilka wariantów, a ostateczne propozycje mogą trafić do prezydenta Trumpa.

Idź do oryginalnego materiału