USA zaatakowały Wenezuelę: Maduro pojmany i wywieziony z kraju

upday.com 1 dzień temu
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, iż resort nie ma informacji, by polscy obywatele przebywający w Wenezueli potrzebowali pomocy. Szacujemy, iż jest to kilkoro obywateli - podał. Polska placówka w Caracas jest bezpieczna - zaznaczył. PAP

Stany Zjednoczone przeprowadziły zakrojony na szeroką skalę atak na Wenezuelę, w wyniku którego schwytano i wywieziono z kraju przywódcę Nicolasa Maduro wraz z żoną. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewnia, iż polska placówka dyplomatyczna w Caracas jest bezpieczna, a obywatele RP przebywający w kraju nie zgłaszają potrzeby pomocy.

Atak miał miejsce w sobotę około godziny 2:00 czasu lokalnego (7:00 w Polsce). Prezydent USA Donald Trump potwierdził odpowiedzialność za operację na portalu Truth Social. «USA przeprowadziły z powodzeniem zakrojony na szeroką skalę atak na Wenezuelę i jej przywódcę Nicolasa Maduro, który wraz z żoną został pojmany i wywieziony z kraju» - napisał Trump.

W stolicy Caracas słychać było eksplozje. Rząd Wenezueli oskarżył USA o ataki na obiekty cywilne i wojskowe, twierdząc, iż amerykańskie działania mają na celu przejęcie wenezuelskich złóż ropy i minerałów. Maduro ogłosił stan wyjątkowy i wezwał do mobilizacji «wszystkich sił społecznych i politycznych».

Reakcja polskich władz

Premier Donald Tusk zapewnił podczas briefingu w Elblągu, iż sytuacja jest monitorowana. «Placówka dyplomatyczna w Caracas jest na razie (...) bezpieczna, nic tam się w związku z atakiem nie wydarzyło, ale będziemy oczywiście tę sytuację monitorować i przekazywać wszystkie informacje do opinii publicznej, jak tylko coś nowego się wydarzy» - powiedział szef rządu.

Tusk zwrócił uwagę, iż Polacy przebywający w Wenezueli zignorowali wcześniejsze ostrzeżenia. «Wyjechali do Wenezueli mimo wielokrotnych ostrzeżeń ministra spraw zagranicznych, aby nie odwiedzać tego kraju w związku z sytuacją wewnętrzną i ewentualnym konfliktem» - dodał premier. Według MSZ w kraju przebywa w tej chwili kilkoro obywateli polskich, wcześniej mówiono o 11 osobach.

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował na platformie X, iż trwa weryfikacja liczby Polaków w Wenezueli. «Nie posiadamy informacji, aby którykolwiek z naszych obywateli potrzebował pomocy. Większość Polaków przebywa w Wenezueli długoterminowo. Placówka i jej personel są bezpieczni» - napisał Wewiór. MSZ skontaktowało się z osobami zarejestrowanymi w systemie Odyseusz.

Ministerstwo zaapelowało do niezarejestrowanych obywateli RP o pilny kontakt z ambasadą. «Obywatele RP niezarejestrowani w systemie Odyseusz proszeni są o pilny kontakt z placówką: +58 412 262 21 65; [email protected]» - podało MSZ na platformie X.

Analiza sytuacji przez MON

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, iż polskie służby analizują rozwój wydarzeń. «Poprosiłem także o bieżące analizy Departament Wojskowych Spraw Zagranicznych MON oraz przedstawicieli naszych wojskowych attachatów w krajach Ameryki Północnej i Południowej» - napisał na platformie X.

MSZ od miesięcy odradza podróże do Wenezueli. Już w grudniu ubiegłego roku użytkownicy polskich operatorów otrzymali alert RCB: «ALERT RCB! MSZ RP odradza wszelkie podróże do Wenezueli. jeżeli przebywasz w Wenezueli, zarejestruj się w systemie Odyseusz». Wcześniej resort ostrzegał przed koncentracją wojsk, zawieszeniem połączeń lotniczych i potencjalnym pogorszeniem bezpieczeństwa.

Stany Zjednoczone od kilku miesięcy zwiększają presję na wenezuelskie władze. W atakach na łodzie podejrzane o transport narkotyków do USA zginęło ponad 110 osób. Trump w wywiadzie dla portalu Politico stwierdził wcześniej, iż dni Maduro «są policzone», nie wykluczając choćby inwazji lądowej na Wenezuelę.

Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

Idź do oryginalnego materiału