Zawodowy żołnierz Wojska Polskiego uwodził, obiecywał i wyłudzał pieniądze od kobiet. Dzięki mundurowi wzbudzał zaufanie. Kapral oferował im m.in. sprowadzenie samochodów z zagranicy. Według śledczych poszkodowanych jest co najmniej osiem kobiet na co najmniej pół miliona złotych. Materiał "Interwencji".
Uwodzi, wzbudza zaufanie i wyłudza pieniądze. Polski żołnierz oszustem

- Czuję się oszukana, wykorzystana, czuję się zmanipulowana, on mnie oszukiwał. Przez cały 2024 rok mieszkał z inną kobietą, a ode mnie wyciągał pieniądze na życie. Ja utrzymywałam jego i jego kobietę - mówi 45-letnia mieszkanka Wrocławia.
Jest ona jedną z ośmiu kobiet, które złożyły w śledztwie zeznania przeciwko żołnierzowi Wojska Polskiego. Poszkodowana domaga się zwrotu ponad 200 tys. zł. Część tych pieniędzy to zaciągnęły dla niego przez kobietę kredyt, który żołnierz miał spłacać. Para poznała się w marcu 2022 roku przez portal internetowy.
Oszust miał schemat działania. "Wzbudzał zaufanie"
- Oboje gdzieś tam dążyliśmy do tej relacji. Ja z jego ust słyszałam, iż jestem tą kobietą, która mu się podoba, iż jestem piękna i jedną z niewielu. Dzisiaj wiem, iż to była manipulacja, iż to było wykorzystanie. Pierwszą taką dużą pożyczką, przez którą ja dzisiaj mam dosyć mocne problemy finansowe, to był 2023 rok, grudzień. Wzięłam 70 tys. zł kredytu. Zapewniał mnie, że nie zostawi mnie z długami, iż on będzie to spłacał, iż to jest jego dług. To były też kwoty drobne, które wynikały z blików, z pożyczek na fryzjera, z pożyczek na zakupy, z pożyczek na opłacenie paczki i tego się uzbierało. W sumie jest mi winien 200 tys. zł - mówi.
ZOBACZ: Koszmar w Rzeszowie. O świcie budzi ich 19 kogutów sąsiada
"Interwencja" dotarła do innych poszkodowanych przez żołnierza kobiet. Z ich opowieści wyłania się schemat działania: powoływanie się na mundur, okazywanie opiekuńczości, dawanie pozornego bezpieczeństwa, by następnie namówić na zmianę auta i wysoką zaliczkę.
- Wzbudzał zaufanie taką swoją dobrocią i przede wszystkim tym, iż nosił mundur. Zapewniał, iż mam się czuć bezpieczna, niestety wyszło całkiem inaczej. Mi ostatecznie zwrócił pieniądze, ale jak się później okazało, były to pieniądze innej kobiety. Była to zaliczka 30 tysięcy na zakup samochodu. Pokrzywdzonych jest więcej, więc on po prostu zrobił sobie z tego źródło dochodu - twierdzi jedna z kobiet.
- Podrywał mnie na początku, wiadomo. Opowiadał, czego on nie ma, podawał się za żołnierza, iż jeździ też karetką pogotowia, do tego iż ma swoją myjnię samochodową, wynajmuje gdzieś mieszkania, apartamenty. Prawdą było to, iż jest tylko żołnierzem. Mówił też, iż zaraz ma zostać komendantem na bardzo wysokim stanowisku, a okazało się, iż jest zwykłym szeregowym - wspomina inna poszkodowana, która przekazała żołnierzowi 20 tys. zł.
Kobiety oskarżają żołnierza o oszustwa. "Naprawdę łatwo było mu zaufać"
- Opowiadał, iż ściąga samochody z zagranicy i czy nie chciałabym jakiegoś lepszego, nowego. Akurat to był etap taki, iż faktycznie szukałam tego samochodu, wpłaciłam 20 tysięcy zaliczki. Cały czas dawał poczucie osoby zaufanej, może dlatego, iż w tych służbach pracuje, iż żołnierz, tą karetką jeździ i naprawdę łatwo było mu zaufać - dodaje.
- istotny jest ten mundur, czyli efekt aureoli. dzięki tej jednej cechy dopowiadamy sobie kolejne cechy charakteru, mamy jakieś wyobrażenie osoby poukładanej, odpowiedzialnej, kogoś, komu mogę zaufać. Panuje przekonanie, iż wojsko nie trzyma ludzi, którzy są nieodpowiedzialni - komentuje psycholog Agata Dominik.
ZOBACZ: Nie widzą faktur, dokumentów i remontów. Tajemnice spółdzielni mieszkaniowej
To wrocławscy policjanci z komendy miejskiej nadali bieg śledztwu, dotarli do oszukanych pań, zebrali obszerny materiał dowodowy. Odzyskali także samochód jednej z poszkodowanych przez żołnierza osób. Łączna kwota oszustwa to pół miliona złotych.
- Można powiedzieć, że ta historia nie była klasyczna właśnie dlatego, iż tutaj sprawcą, co się potwierdziło w wyniku naszych działań, okazał się czynny żołnierz Wojska Polskiego. Dlatego też już na wstępie tych czynności my sprawę, zgodnie z przepisami, przekazaliśmy do prokuratury, a ta w dalszej kolejności do prowadzenia Żandarmerii Wojskowej - informuje Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
- To jest postępowanie dotyczące oszustw popełnionych na szkodę łącznie ośmiu osób. Najwyższa kwota to jest 200 tysięcy, a łącznie to jest pół miliona złotych. Z informacji, które uzyskałem, wynika, że nie jest planowane umorzenie przedmiotowego postępowania, w konsekwencji czego zakładam, iż pan prokurator referent planuje przedstawienie zarzutów w tej sprawie - dodaje Damian Pownuk z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Komendant jednostki wojskowej nie chciał się wypowiadać. Ponieważ prokuratura nie poinformowała jeszcze o śledztwie, więc oficjalnie sprawy nie ma, a żołnierz ma czystą kartotekę.
"Pokazać ci, do czego jestem tak naprawdę zdolny?"
Sam żołnierz, jak się okazało w stopniu kaprala, także odmówił rozmowy z dziennikarzami "Interwencji".
- Jak szło coś nie po jego myśli, jak zażądałam zwrotu pieniędzy, to podnosił ton, krzyczał, iż powiadomi mojego pracodawcę, iż pokaże, jaka ja jestem, iż będzie wpływał na członków mojej rodziny, na znajomych - opowiada jedna z poszkodowanych.
ZOBACZ: Komornik zajął jej emeryturę. Nie wiedziała, iż ma dług
- Poszło pierwsze wezwanie do zapłaty, no i wtedy się zaczęły oszczerstwa. W tym momencie to jest agresja, straszenie, manipulacje, zastraszanie mnie - dodaje inna.
A to zapis fragmentu nagrania, jaki żołnierz zostawił na poczcie głosowej jednej z poszkodowanych kobiet: "Pokazać ci, do czego jestem tak naprawdę zdolny? Ty nie wiesz, do czego jestem k… obliczalny, ale spokojnie, przyjdzie czas."
- Niestety takie zachowanie może się przerodzić w realne zagrożenie i może rzeczywiście zagrażać fizycznie tym kobietom. Na jakim poziomie to nie odpowiem, natomiast sam fakt, iż on już zastrasza, to już jest taki sygnał dla mnie. Dla organów też powinien to być sygnał, iż tu się dzieje coś dużego i iż to może eskalować - uważa psycholog Agata Dominik.
- Mając na uwadze zaawansowany etap tego postępowania sugeruję, żeby osoby, które czują się poszkodowane, zgłaszały się wprost do Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Fabrycznej - zaznacza Damian Pownuk z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
- On przez cały czas działa z uśmiechem na twarzy, będąc żołnierzem, dalej prowadzi ten sam proceder. Szuka kobiet na portalach internetowych, przez cały czas wzbudza w nich zaufanie, czuje się bezkarny i działa pod mundurem. To jest po prostu niewiarygodne, jak można na to pozwolić - komentuje jedna z poszkodowanych.
- Wiem, iż gdybym była sama, to jedna nie dałabym rady. Te historie, w jaki sposób on nas poznawał, w jaki sposób nami manipulował, w jaki sposób wykorzystywał, to wszystko tak naprawdę jest powtarzalny schemat u każdej z kobiet - dodaje inna.
Materiał wideo dostępny jest na stronie "Interwencji".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


















