W czwartek 29 października w godzinach od 10:00 do 13:00 mieszkańcy Białegostoku usłyszą syrenę alarmową. Sygnał popłynie z kompleksu wojskowego przy ul. Kawaleryjskiej 70. To ćwiczenia, nie rzeczywiste zagrożenie.
Dzień Zagrożenia Skażeniem
Syrena jest elementem szkolenia pod nazwą „Dzień Zagrożenia Skażeniem”. O jej uruchomieniu poinformował komendant 25 Wojskowego Oddziału Gospodarczego w Białymstoku.
Miasto podkreśla jedno: emitowany sygnał należy do zaplanowanych działań i nie ma związku z faktycznym niebezpieczeństwem.
Syrena będzie uruchamiana w ciągu tych trzech godzin. Komunikat nie precyzuje, ile razy ani jak długo potrwa pojedynczy sygnał.
Dzień wcześniej ewakuacja urzędu
To druga taka sytuacja w ciągu dwóch dni. W środę 28 października o godz. 11:00 przeprowadzono próbny alarm we wszystkich budynkach Urzędu Miejskiego przy ul. Słonimskiej 1.
Ćwiczenie objęło ponad tysiąc osób. Scenariusz zakładał zagrożenie z powietrza, a ewakuowanych kierowano do wyznaczonych stref bezpiecznych zgodnie z zasadą dwóch ścian.
Zasada dwóch ścian to prosty schemat postępowania przy zagrożeniu z powietrza. Chodzi o to, by między człowiekiem a zewnętrzną ścianą budynku znalazła się jeszcze jedna przegroda.
Kto ćwiczył razem z urzędem
W ćwiczeniach wzięli udział przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej, policji, straży miejskiej i Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Byli też reprezentanci miejskich spółek oraz operatorów infrastruktury komunalnej. O zaplanowanych ćwiczeniach pisaliśmy 22 października.
„Musimy być przygotowani”
- Bezpieczeństwo białostoczan jest jednym z naszych najważniejszych priorytetów. Musimy być przygotowani na różne sytuacje kryzysowe - powiedział prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.
Dla mieszkańców praktyczny wniosek z czwartkowej syreny jest jeden. Dźwięk w godzinach przedpołudniowych w okolicy Kawaleryjskiej to ćwiczenie i nie wymaga żadnych działań.










