Przy linii kolejowej Kielce-Włoszczowa w Górkach Szczukowskich, odsłonięto pomnik upamiętniający legendarny oddział dywersyjny Armii Krajowej pod dowództwem Zbigniewa Kruszelnickiego „Wilka”.
Dionizy Krawczyński, prezes Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych „Jodła” mówi, iż lokalizacja pomnika w środku lasu, przy linii kolejowej nie jest przypadkowa.
– To miejsce, które oddział partyzancki „Wilka” atakował aż dwanaście razy. Partyzanci porywali pociągi ze stacji Kielce-Herby, odjeżdżali nimi, zatrzymywali się w różnych miejscach i wyładowywali zdobyte rzeczy. Tu niedaleko, na najbliższej stacji w Górkach Szczukowskich, miała miejsce akcja, w której wyładowano ponad milion sztuk papierosów przeznaczonych dla żołnierzy niemieckich na froncie. Papierosy te trafiły do oddziałów AK, a część sprzedano na czarnym rynku, by wesprzeć rodziny żołnierzy zamordowanych przez Niemców. Za dwa dni mija rocznica śmierci „Wilka”, tym bardziej jest to dla nas ważne miejsce – wyjaśnia Dionizy Krawczyński.
Radna Piekoszowa Magdalena Kos, która zainicjowała powstanie pomnika, podkreśla, iż był to wieloletni proces.
– Powstał pomysł na pomnik Armii Krajowej. Pierwszy wniosek złożyłam w 2019 roku, kiedy zostałam sołtysem. Różne zawirowania nie pozwalały nam na to wcześniej, ale teraz się udało, z czego się bardzo cieszymy. My od wielu dziesiątek lat czcimy to miejsce, bo ono – jak widać po dzisiejszej frekwencji – jest ludziom potrzebne – mówi radna Magdalena Kos.
Burmistrz Piekoszowa Teresa Jakubowska zaznacza, iż obecność młodych ludzi pokazuje, jak ważna dla lokalnej społeczności jest historia regionu.
– Dzisiaj upamiętniamy żołnierzy Armii Krajowej, którzy w czasie II wojny światowej oddali swoje życie za ojczyznę tu przy kolei. Ogromnie się cieszę, iż mamy tutaj przedstawicieli rady oraz wszystkich szkół, bo to bardzo ważne, żeby tę tradycję pielęgnować, by historia nigdy nie została zapomniana. Jestem bardzo wzruszona, ponieważ uważam, iż patriotyzm i honorowanie takich osób jest w naszym kraju bardzo ważne – podkreśla burmistrz.
W odsłonięciu pomnika licznie uczestniczyli uczniowie Szkoły Podstawowej im. Adama Mickiewicza w Górkach Szczukowskich. Młodzi ludzie przyznają, iż pamięć o bohaterach buduje tożsamość narodową.
– To ważne miejsce, bo tu polegli ludzie ważni dla Polski. Przychodzimy tutaj co roku ze szkołą, zapalamy znicze i odwiedzamy to miejsce. Taka uroczystość na pewno wzmacnia nasze wartości patriotyczne. Wydarzenia, które się tutaj rozegrały, miały bardzo istotną rolę dla istnienia naszego państwa – wskazuje Hubert Szymonek, uczeń siódmej klasy.
– To bohaterowie, którzy są godni naśladowania, ponieważ oddali życie za naszą ojczyznę. Warto o nich pamiętać – dodaje Weronika Szat, uczennica szóstej klasy.
Uroczystość odsłonięcia pomnika zbiegła się z przypadającą za dwa dni rocznicą śmierci porucznika Zbigniewa Kruszelnickiego „Wilka”. Zginął 5 czerwca 1944 roku w Miedzianej Górze. „Wilk” wraz ze swoimi dwoma podwładnymi – Maciejem Jeziorowskim „Długim” oraz Witoldem Sobierajskim „Czarnym” – przeprowadzał akcję zdobycia niemieckiego samochodu wojskowego. Polacy zdołali zatrzymać auto, jednak w trakcie akcji okazało się, iż podróżujący nim Niemcy byli uzbrojeni i natychmiast otworzyli ogień. W zaciętej strzelaninie na miejscu zginął porucznik Kruszelnicki oraz jego dwaj towarzysze broni.














