Szczątki polskiego drona na plaży, szef MON uspokaja
Na plaży w Karwi w woj. pomorskim we wtorek wieczorem znaleziono szczątki obiektu latającego. Zostały one zabezpieczone przez śledczych z Żandarmerii Wojskowej i prokuratury.
Do sprawy nawiązał w środę podczas wystąpienia w jednostce wojskowej w Nowym Glinniku (woj. łódzkie) szef MON. Powiedział, iż znalezisko to szczątki polskiego drona, który został zestrzelony w ramach ćwiczeń z użyciem polskich dronów i systemów antydronowych. Te odbyły się na nadmorskim poligonie w Ustce kilka tygodniu temu.
- Po kilku tygodniach morze wyrzuciło szczątki. Uspokajam, to nie była jakaś rosyjska prowokacja, tylko efekt ćwiczeń na poligonie w Ustce - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.










