W piątkowe popołudnie w Petersburgu doszło do niecodziennego incydentu w słynnym Ermitażu. Zbankrutowany przedsiębiorca z obwodu leningradzkiego wtargnął z nożem do muzeum sztuki i rzemiosła artystycznego, wszedł na tron cesarski w Sali św. Jerzego i wygłosił apel do Władimira Putina.