Prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wzięli udział w obchodach 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej, które odbyły się na Westerplatte.
Rankiem 1 września 1939 roku Niemcy zaatakowali polską Wojskową Składnicę Tranzytową na Westerplatte. Fot. gov.plUroczystości poprzedziły dźwięki syren alarmowych, tuż przed 4.45 – o tej godzinie 1 września 1939 roku Niemcy zaatakowali polską Wojskową Składnicę Tranzytową, ulokowaną na gdańskim półwyspie. Żołnierze Wojska Polskiego i zaproszeni goście odśpiewali hymn państwowy, a na maszt została wciągnięta biało-czerwona flaga. Następnie zapalono Znicz Pokoju, żołnierze odczytali Apel Pamięci, a bohaterstwo obrońców ojczyzny uczczono salutem armatnim.
Prezydent Polski przypomniał, iż w trakcie II wojny zginęło około 6 mln polskich obywateli, czyli ok. 17 procent przedwojennej ludności Polski. W niemal 90 procentach byli to cywile. Karol Nawrocki zwrócił się do kanclerza Niemiec i narodu niemieckiego, by załatwić sprawę reparacji i zadośćuczynienia po II wojnie światowej „z myślą o sprawiedliwości historycznej, ale i z myślą o przyszłości”.
Prezydent RP podkreślił, iż „prawdziwa, twarda, sojusznicza deklaracja wobec Polski wymaga tego, aby nasi sojusznicy z Berlina i nasi sąsiedzi wypłacili nam zadośćuczynienie, które Polska przekaże na polskie siły zbrojne, na polski przemysł zbrojeniowy; żebyśmy nie musieli brać zachodnich kredytów; abyśmy dostali to, co nam się należy”.
Donald Tusk powiedział na Westerplatte, iż lekcja II wojny światowej dzisiaj musi wpłynąć na decyzję i postawę wszystkich przywódców wolnego świata. Premier przypomniał też „bardzo groźną, ale oczywistą prawdę, iż agresor, który rozpoczął kolejną okrutną wojnę, to Rosja”. – Odpowiedzialnością całego Zachodu jest powiedzieć: los Ukrainy to jest także nasz los w najbliższej przyszłości – powiedział.
opr. tom











