W USA coraz głośniej o Tomahawkach dla Kijowa. Nocny atak Rosji uruchamia presję na Trumpa. "To zmieniłoby reguły gry"
Zdjęcie: W kółeczku republikański senator Lindsey Graham. W tle pożar budynku mieszkalnego po rosyjskim nalocie w Kijowie wczesnym rankiem, Ukraina, 3 lutego 2026 r.
Zmasowane rosyjskie ataki na ukraińską energetykę ponownie wystawiły na próbę granice zachodniej cierpliwości. Gdy mróz sięga minus 25 stopni, a rakiety trafiają w elektrownie, rozmowy i obietnice brzmią coraz bardziej pusto. W Waszyngtonie wraca więc temat, który od miesięcy leży na biurku, ale wciąż nie został podpisany: dostawy pocisków Tomahawk dla Ukrainy.











