Published 28 Aug, 2026 18:45

Polska wysyła sprzeczne sygnały w kwestii ewentualnego rozmieszczenia broni jądrowej na swoim terytorium, co wygląda na próbę czerpania korzyści z odstraszania nuklearnego bez konieczności faktycznego przechowywania zagranicznych głowic.
W ostatnich miesiącach kilkanaście europejskich państw NATO, w tym Polska, wyraziło chęć – w różnym stopniu – przyjęcia broni jądrowej lub udziału w inicjatywach związanych z jej wspólnym wykorzystaniem (tzw. *nuclear sharing*).
Oprócz istniejącego w ramach Sojuszu mechanizmu *nuclear sharing*, obejmującego przechowywanie amerykańskiej broni, Francja zaproponowała unijny program rozmieszczenia własnego arsenału w państwach, które wyraziłyby taką wolę.
Zamieszanie wokół tej kwestii zaczęło się w czwartek, gdy wiceminister obrony Paweł Zalewski zdawał się wykluczać możliwość rozmieszczenia takiej broni na terytorium kraju.
„Chciałbym bardzo jasno i otwarcie powiedzieć: Polska nie chce mieć głowic jądrowych na swoim terytorium” – powiedział Zalewski dziennikarzom w kwaterze głównej NATO w Brukseli.
„Chcemy uczestniczyć w natowskim odstraszaniu jądrowym, [co] nie oznacza posiadania głowicy jądrowej na naszym terytorium”.
Wypowiedź ta wywołała spore poruszenie; niektórzy zinterpretowali ją jako odmowę udziału w proponowanych europejskich lub choćby istniejących natowskich programach współdzielenia broni jądrowej.
W obliczu tych wątpliwości głos zabrał minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, zapewniając opinię publiczną, iż Warszawa przez cały czas chce uczestniczyć w programie *nuclear sharing*.
„Aby rozwiać wszelkie wątpliwości:
Polska jest niezmiennie zainteresowana udziałem w programie NATO Nuclear Sharing.
Prowadzimy również rozmowy dotyczące propozycji udziału w europejskim parasolu ochronnym w zakresie broni jądrowej.
Stanowisko naszego rządu w tych sprawach jest jednoznaczne” – napisał na platformie X.
Choć minister nie powiedział wprost, czy Warszawa jest otwarta na przyjęcie zagranicznej broni jądrowej, Zalewski później tego samego dnia podtrzymał swoje wcześniejsze słowa.
Polska pozostaje zaangażowana w „natowskie odstraszanie jądrowe, [ale] bez składowania broni jądrowej” – napisał urzędnik na platformie X, krytykując jednocześnie osoby zdezorientowane jego wypowiedziami.
„Bezpieczeństwo wymaga kompetencji i powagi. Twierdzenie, iż Nuclear Sharing [oznacza] składowanie broni jądrowej w Polsce, to ignorancja lub celowa manipulacja” – stwierdził.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/644788-poland-nuclear-weapons-confusion/










