"Warszawa chce odstraszania nuklearnego, ale bez broni jądrowej na swoim terytorium Czołowi polscy przedstawiciele władz wysyłają sprzeczne sygnały dotyczące perspektywy rozmieszczenia w kraju zagranicznej broni jądrowej."

grazynarebeca.blogspot.com 1 godzina temu

Published 28 Aug, 2026 18:45

https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/xxs/6a91d72820302746c3739890.jpg 560w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/xs/6a91d72920302746c3739891.jpg 640w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/thumbnail/6a91d72820302746c373988f.jpg 920w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/m/6a91d72920302746c3739892.jpg 1080w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/l/6a91d72a20302746c3739893.jpg 1536w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/article/6a91d72720302746c373988e.jpg 1960w, https://mf.b37mrtl.ru/files/2026.08/xxl/6a91d72b20302746c3739894.jpg 2480w " media="(-webkit-min-device-pixel-ratio: 2) and (min-resolution: 120dpi)">
FILE PHOTO. © Getty Images / NurPhoto / Artur Widak


Polska wysyła sprzeczne sygnały w kwestii ewentualnego rozmieszczenia broni jądrowej na swoim terytorium, co wygląda na próbę czerpania korzyści z odstraszania nuklearnego bez konieczności faktycznego przechowywania zagranicznych głowic.


W ostatnich miesiącach kilkanaście europejskich państw NATO, w tym Polska, wyraziło chęć – w różnym stopniu – przyjęcia broni jądrowej lub udziału w inicjatywach związanych z jej wspólnym wykorzystaniem (tzw. *nuclear sharing*).

Oprócz istniejącego w ramach Sojuszu mechanizmu *nuclear sharing*, obejmującego przechowywanie amerykańskiej broni, Francja zaproponowała unijny program rozmieszczenia własnego arsenału w państwach, które wyraziłyby taką wolę.


Zamieszanie wokół tej kwestii zaczęło się w czwartek, gdy wiceminister obrony Paweł Zalewski zdawał się wykluczać możliwość rozmieszczenia takiej broni na terytorium kraju.


„Chciałbym bardzo jasno i otwarcie powiedzieć: Polska nie chce mieć głowic jądrowych na swoim terytorium” – powiedział Zalewski dziennikarzom w kwaterze głównej NATO w Brukseli.

„Chcemy uczestniczyć w natowskim odstraszaniu jądrowym, [co] nie oznacza posiadania głowicy jądrowej na naszym terytorium”.


Wypowiedź ta wywołała spore poruszenie; niektórzy zinterpretowali ją jako odmowę udziału w proponowanych europejskich lub choćby istniejących natowskich programach współdzielenia broni jądrowej.

W obliczu tych wątpliwości głos zabrał minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, zapewniając opinię publiczną, iż Warszawa przez cały czas chce uczestniczyć w programie *nuclear sharing*.


„Aby rozwiać wszelkie wątpliwości:

Polska jest niezmiennie zainteresowana udziałem w programie NATO Nuclear Sharing.

Prowadzimy również rozmowy dotyczące propozycji udziału w europejskim parasolu ochronnym w zakresie broni jądrowej.

Stanowisko naszego rządu w tych sprawach jest jednoznaczne” – napisał na platformie X.


Choć minister nie powiedział wprost, czy Warszawa jest otwarta na przyjęcie zagranicznej broni jądrowej, Zalewski później tego samego dnia podtrzymał swoje wcześniejsze słowa.

Polska pozostaje zaangażowana w „natowskie odstraszanie jądrowe, [ale] bez składowania broni jądrowej” – napisał urzędnik na platformie X, krytykując jednocześnie osoby zdezorientowane jego wypowiedziami.

„Bezpieczeństwo wymaga kompetencji i powagi. Twierdzenie, iż Nuclear Sharing [oznacza] składowanie broni jądrowej w Polsce, to ignorancja lub celowa manipulacja” – stwierdził.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/644788-poland-nuclear-weapons-confusion/

Idź do oryginalnego materiału