Piękna złota jesień to coś, co może wprowadzić w dobry nastrój każdego z nas. Dla wielu Polaków ma ona jednak także inne znaczenie. Jesień przywodzi na pamięć wydarzenia, które na zawsze zapisały się w naszej historii. Właśnie jesienią 1939 roku rozpoczął się jeden z najtragiczniejszych rozdziałów w dziejach Polski. 5 października, zaledwie kilka dni po kapitulacji Warszawy, do zrujnowanej stolicy przybył Adolf Hitler. Nie była to bynajmniej kurtuazyjna wizyta mająca na celu unormowanie stosunków bilateralnych między dwoma sąsiadującymi państwami. Wręcz przeciwnie. Pojawienie się Hitlera w stolicy pokonanej Polski było demonstracją niemieckiej potęgi, triumfem zwycięzcy i próbą upokorzenia pokonanego przeciwnika. Hitler nie przyjechał do Warszawy jako przywódca państwa zainteresowany rozmową z Polakami. Przybył jako dyktator, który chciał pokazać światu, iż kampania przeciwko Polsce zakończyła się niemieckim zwycięstwem. Warszawa miała stać się scenerią tego spektaklu.