Szeląg Wielki w ostatnich latach nie cieszy się wśród rodzimych wędkarzy opinią akwenu szczególnie obfitego w ryby. Dlatego wyniki niedzielnych zawodów można uznać za całkiem przyzwoite. Do rywalizacji o Puchar Jeziora Szeląg Wielki przystąpiły 43 dwuosobowe drużyny, które złowiły łącznie 52 szczupaki i 23 okonie.
Czołowi wędkarze spinningowi rywalizowali od rana. Większość zawodników reprezentowała Warmię i Mazury, ale na jeziorze pojawiły się również załogi z Mazowsza oraz Pomorza.
Najdłuższy złowiony szczupak mierzył 94,2 cm, natomiast największy okoń osiągnął długość 28,4 cm. Za złowienie obu tych ryb wręczono osobne nagrody.

Całe zawody wygrał rodzinny duet Jasta Junior z Iławy. Łukasz Ruciński i jego 11-letni syn Stanisław złowili sześć szczupaków, zapewniając sobie pierwsze miejsce.
Na drugiej pozycji uplasowali się kolejni ojciec i syn – Marek Markiewicz oraz Łukasz. Ich wynik to sześć szczupaków i jeden okoń. Trzecie miejsce zajęła ekipa JMC Adventure w składzie Rajmund Baran i Artur Hynek.

Nagrody ufundowała firma JMC Adventure, przekazując m.in. vouchery do swojego sklepu, pokrowce oraz pancerne tuby na wędki. Część nagród zakupiono także ze środków stowarzyszenia przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego.
Były to drugie zawody z cyklu Warmia & Mazury Fishing Tour, którego celem jest promocja wędkarstwa spinningowego w regionie. Pierwsza rywalizacja odbyła się przed wakacjami na jeziorze Dadaj. Ostatnie zawody zaplanowano na październik na jeziorze Ruda Woda.

Organizatorem cyklu jest Warmińsko-Mazurskie Stowarzyszenie Wędkarskie Esox. Partnerem strategicznym przedsięwzięcia jest Samorząd Województwa Warmińsko-Mazurskiego, natomiast partnerem medialnym Radio Olsztyn.
Wyniki zawodów mogą cieszyć, ale nie zmieniają ogólnej opinii miejscowych wędkarzy o kondycji Szeląga Wielkiego. Nie zawsze sytuacja wyglądała tak jak obecnie. W latach 90. można było łowić w nim różne gatunki ryb i to w znacznie większych ilościach. Dzisiaj wiele wypraw kończy się zdecydowanie skromniej.
Część lokalnej społeczności wędkarskiej przyczyn takiego stanu rzeczy upatruje w niewłaściwie prowadzonej gospodarce rybackiej i populacyjnej. Wędkarze wskazują na regularne odłowy prowadzone przez rybaków oraz niewystarczające, ich zdaniem, zarybianie jeziora.
Źródło: Warmińsko-Mazurskie Stowarzyszenie Wędkarskie Esox






















