Po telefonicznej rozmowie Orbán-Putin do Moskwy przyjechał szef węgierskiej dyplomacji Szijjártó, by rozmawiać o dostawach taniej rosyjskiej ropy. Putin przyznał jednak publicznie, iż „nie wszystko zależy od Rosji”. Oddał jednak z niewoli dwóch żołnierzy ukraińskich węgierskiego pochodzenia, żeby Szijjártó „zabrał ich swoim samolotem” i miał sukces.