Spotkanie poprowadzili marszałek Łukasz Prokorym oraz prof. Robert Ciborowski, który w luźnym, acz zawadiackim stylu przedstawił bezlitosną diagnozę regionu. Największym zagrożeniem pozostaje postępująca depopulacja – doszło choćby do gorzkiej konstatacji, iż w 2050 roku na Podlasiu może być dwa razy więcej krów niż ludzi. Receptą na ucieczkę ze społeczno-gospodarczego dołka ma być odejście od dotychczasowej dominacji rolnictwa na rzecz przemysłu opartego na nowoczesnych technologiach. Jako wzór do naśladowania wskazano powojenną Bawarię, która z ubogiego regionu stała się gospodarczą potęgą. O ile poprzednia ekipa pod wodzą Artura Kosickiego i polityków PiS-u stawiała na ambicję i na tym opierała raczej mgliste nadzieje na dobrą przyszłość to obecną interesuje tylko trwania, lans i koncepcja "jakoś to będzie"...
Pas przygraniczny i przemysł zbrojeniowy
Co ciekawe: d















