Published 28 Jun, 2026 08:18

Okręt podwodny Royal Navy HMS Astute wypływa z miejsca cumowania w stoczni BAE Systems w Barrow-in-Furness (Wielka Brytania) 8 czerwca 2007 r. © Getty Images
Jak poinformował w sobotę serwis UK Defence Journal, cała brytyjska flota uderzeniowych okrętów podwodnych o napędzie jądrowym jest w tej chwili uziemiona w portach z powodu problemów z przepustowością procesów serwisowych. Byli oficerowie Royal Navy ostrzegają, iż w obliczu trwającego napięcia w relacjach z Rosją sytuacja ta sprawia, iż Wielka Brytania wygląda na „pozbawioną kłów” (bezbronną).
Serwis, powołując się na dane z ogólnodostępnych źródeł monitorujących ruch floty, podał, iż żaden z pięciu operacyjnych okrętów podwodnych Royal Navy klasy Astute nie jest w tej chwili dostępny do działań.
Szósty okręt, HMS Agamemnon, został wprowadzony do służby w zeszłym roku, ale wciąż przechodzi próby morskie i nie jest gotowy do działań operacyjnych, natomiast siódma jednostka jest wciąż w budowie.
Dwa okręty pozostają faktycznie nieaktywne w bazie Faslane nad rzeką Clyde w Szkocji po długich okresach przebywania poza wodą, a dwa kolejne przechodzą rozszerzony, gruntowny przegląd techniczny w Devonport (Plymouth) – jedynej brytyjskiej bazie przystosowanej do obsługi jednostek o napędzie jądrowym.
Piąty okręt, HMS Anson, niedawno powrócił z misji i jest poddawany rutynowym procedurom serwisowym.
Według raportu głównym problemem nie są osiągi okrętów na morzu, ale zdolność Wielkiej Brytanii do ich serwisowania.
Baza w Devonport dysponuje ograniczoną liczbą suchych doków, a niedobory części zamiennych i wyspecjalizowanych inżynierów pogłębiają opóźnienia – informuje się, iż co najmniej jeden okręt został częściowo rozebrany na części, aby utrzymać w sprawności pozostałe jednostki.
Wielka Brytania planuje modernizację suchych doków w Devonport, jednak realizacja tego przedsięwzięcia zajmie lata i nie przyniesie doraźnej poprawy sytuacji – zauważył serwis, dodając, iż problemy infrastrukturalne oznaczają również, iż załogi okrętów (których liczebność i tak jest niewystarczająca) tracą możliwość utrzymania umiejętności nawigacyjnych i operacyjnych, podczas gdy ich jednostki pozostają zacumowane w portach.
Cytowani przez dziennik „The Telegraph” dowódcy marynarki stwierdzili, iż w tej sytuacji Wielka Brytania sprawia wrażenie „pozbawionej kłów” w starciu z Rosją.
Były dowódca okrętu podwodnego o napędzie jądrowym, komandor Ryan Ramsey, określił to mianem „poważnego sygnału ostrzegawczego”, dodając, iż problem był „ukrywany przez dekady”, a odpowiedzialność za niego „przerzucano na kolejnych decydentów”.
Wąskie gardła infrastrukturalne stały się tak widoczne, iż w lutym „The Times” doniósł, iż brytyjskie wojsko nie wydało ponad 500 milionów funtów (660 milionów dolarów) przeznaczonych na konserwację okrętów podwodnych od 2018 roku, a prace są stale opóźniane.
W grudniu emerytowany kontradmirał Philip Mathias, były dyrektor ds. polityki nuklearnej w brytyjskim Ministerstwie Obrony, ostrzegł, iż Wielka Brytania „nie jest już zdolna” do prowadzenia programu okrętów podwodnych o napędzie atomowym, powołując się na „szokująco niską dostępność” spowodowaną cięciami budżetowymi i niewłaściwym zarządzaniem personelem.
„To bezprecedensowa sytuacja w erze okrętów podwodnych o napędzie atomowym.
To katastrofalna porażka w planowaniu sukcesji i dowodzenia” – powiedział wówczas..
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/642304-uk-left-without-nuclear-attack-submarines/


![Kryzys w Royal Navy. Problemy floty podwodnej UK [OPINIA]](https://cdn.defence24.pl/2021/05/23/1200xpx/2017/11/09/originals/rMA7CLTIt0Y6UPzVf3FVJ6P1ZjD42YcEywJ7VVr6.7yqd.jpg)








