Odtworzenie historycznej Bramy Krakowskiej planują władze Wiślicy. Brama była jednym z elementów średniowiecznych umocnień Wiślicy.
Jak wskazuje burmistrz Jarosław Jaworski, w mieście funkcjonowały niegdyś trzy bramy: Krakowska, Buska i Zamkowa. Ta pierwsza jak sama nazwa wskazuje prowadziła w kierunku Krakowa.
Brama ma powstać na niezagospodarowanym dotąd terenie w rejonie ulicy Batalionów Chłopskich i drogi wojewódzkiej nr 776 czyli tzw. wiślickiej obwodnicy. Miejsce znajduje się w pobliżu historycznej lokalizacji bramy. Jak zaznacza burmistrz, pierwotnie znajdowała się ona nieco bliżej miasta, na wysokości restauracji Ponidzie.
– Względy konserwatorskie i inne uwarunkowania sprawiają, iż musimy zlokalizować ją w tej chwili przy obwodnicy, adekwatnie w miejscu, gdzie ulica Batalionów Chłopskich styka się z obwodnicą – tłumaczy burmistrz.
Jarosław Jaworski dodaje, iż projekt zakłada również budowę fragmentów murów, mini fosy oraz łukowatego mostku prowadzącego od chodnika biegnącego wzdłuż drogi wojewódzkiej.
– Chcielibyśmy, aby brama miała z tyłu schody prowadzące na górę, żeby pełniła również funkcję widokową. Turyści będą mogli wejść na szczyt i podziwiać piękne widoki Ponidzia – mówi.
Do budowy planowane jest wykorzystanie lokalnego kamienia, najprawdopodobniej pińczowskiego, połączonego z cegłą. Nad wejściem ma znaleźć się herb Wiślicy. Sama brama może mieć około sześciu metrów wysokości. Gmina planuje również zagospodarowanie terenu, w tym budowę miejsc parkingowych oraz ustawienie ławek i stołów.
Rekonstrukcja nie będzie jednak dokładnym odtworzeniem historycznego wyglądu obiektu. Nie zachowały się bowiem dokumenty, szkice ani fotografie pozwalające jednoznacznie ustalić, jak Brama Krakowska wyglądała w przeszłości. Projekt oparty jest więc na rozwiązaniach stosowanych przy podobnych średniowiecznych obiektach.
Wstępną koncepcję Bramy Krakowskiej zobaczyli już kuracjusze odwiedzający Wiślicę. Projekt spotkał się z pozytywnym odbiorem. Zwracano uwagę przede wszystkim na nawiązanie do historii miasta i możliwość stworzenia kolejnej atrakcji dla turystów.
– Wszystko, co jest odtwarzane na nowo, ale w starym stylu, zawsze jest piękne, szczególnie jeżeli są ręce, które potrafią tak tworzyć. Tego rodzaju pomysły przyciągają do miasta odwiedzających, kuracjuszy i gości. Oby tylko udało się to zrealizować i żebyśmy za dwa czy trzy lata, kiedy tu przyjdziemy, mogli zobaczyć gotowy efekt – mówili.
Inwestycja jest finansowana z Polskiego Ładu. Gmina liczy na wybór wykonawcy i rozpoczęcie prac jeszcze w tym roku. Zakończenie inwestycji planowane jest na przyszły rok.









