Władimir Putin obawia się porażki w Ukrainie. "Powieszą mnie"

polsatnews.pl 7 godzin temu

Putin boi się, iż potencjalna klęska w Ukrainie doprowadzi do jego śmierci - pisze "The Economist", powołując się na źródła w bliskim otoczeniu rosyjskiego prezydenta. Autorzy publikacji wskazują, iż przywódca nie chce okazywać słabości, ma mieć jednak świadomość, iż przedłużająca się wojna coraz bardziej testuje cierpliwość Rosjan.

PAP/EPA/VYACHESLAV PROKOFYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Władimir Putin

Jak podaje brytyjski "The Economist", Władimir Putin uważa, iż jego bezpieczeństwo stanie pod znakiem zapytania, jeżeli wojna w Ukrainie zakończy się przed osiągnięciem minimalnego celu, za który poczytuje całkowite zdobycie Donbasu. W publikacji wskazano na rosnące niezadowolenie społeczne w Rosji, odnosząc je nie tylko do ogółu obywateli, ale również rosyjskich elit.

Według osób z otoczenia Putina, do których dotarła gazeta, rosyjski przywódca miał w pewnym momencie powiedzieć: "Powieszą mnie". Nie poinformowano w jakich okolicznościach miały paść te słowa.

"Powieszą mnie". Putin drży o swoje bezpieczeństwo w obliczu porażki w Ukrainie

"The Economist" pisze, iż problemy gospodarcze, czy sankcje, z jakimi walczy Rosja, nie są w tej chwili przeciwskazaniem do kontynuowania wojny. Autorzy artykułu wskazują, iż Kreml dysponuje odpowiednimi zasobami ekonomicznymi i środkami utrzymującymi system represji. Głównym problemem ma być jednak opinia publiczna.

Rosjanie dostrzegają, iż to, co miało być w propagandowej rządowej narracji kilkudniową operacją wymierzoną w "kilku ukraińskich watażków" przerodziło się w trwającą od czterech lat pełnoskalową wojnę, której końca nie widać. - Narasta przekonanie, iż car jest nagi - mówi jedno z cytowanych przez gazetę źródeł.

ZOBACZ: Szczyt Trumpa, Putina i Zełenskiego? Kreml wydał jasny komunikat

Autorzy publikacji wskazują, iż Putin może kierować się logiką opierającą się na postawie, by w żadnym wypadku nie okazywać słabości. To doprowadzić może do planów eskalacji konfliktu, o jakich w ostatnim czasie donosili europejscy dyplomaci i przywódcy.

Rosja ma zintensyfikować działania. Możliwy sabotaż w Europie

"The Economist" podaje, iż Kreml może podjąć decyzję o nasileniu wojny hybrydowej lub przeprowadzenia aktów sabotażu w którymś z państw będących sojusznikiem Ukrainy. Gazeta powołuje się na dane wywiadowcze, które wskazują, iż celem takich działań mogą być europejskie fabryki, w których produkowana jest broń, z której korzystają obrońcy zaatakowanego państwa.

Dziennikarze pisma wykluczają możliwość przeprowadzenia ataku zbrojnego wymierzonego w NATO, jednak sugerują, iż Moskwa nasili uderzenia w Ukrainie, które miałyby skłonić władze w Kijowie do zrzeczenia się Donbasu.

ZOBACZ: CIA zaproponowało Putinowi negocjacje. Pomysł dotyczy również Zełenskiego

Wskazują, iż Kreml zamierza wysłać na front kolejne 300-400 tys. osób. Jednocześnie Putin sprytnie ominie konieczność mobilizacji, powołując się na swój dekret z 2022 r.

Idź do oryginalnego materiału