Wojna pod lupą

polska-zbrojna.pl 9 godzin temu

Pomaga adaptować doświadczenia z frontu ukraińskiego na potrzeby NATO, ale też wspiera Siły Zbrojne Ukrainy w ich walce – działające w Bydgoszczy Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji NATO-Ukraina osiągnęło pełną gotowość operacyjną. Jego eksperci analizują m.in. zagrożenia ze strony dronów, metody ewakuacji rannych czy sposoby wspomagania dowodzenia.

– JATEC nigdy nie miał być kolejnym dowództwem, kolejnym biurem, czy mechanizmem koordynacyjnym. Został zaprojektowany po to, by skupić się na praktycznych działaniach. Aby NATO i Ukraina wzajemnie się siebie uczyły – podkreśla gen. bryg. Wojciech Ozga, dowódca Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacja NATO-Ukraina (NATO-Ukraine Joint Analysis, Training and Education Center – JATEC) w Bydgoszczy.

Pomysł powołania instytucji zrodził się w lutym 2024 roku, podczas spotkania ministrów obrony państw NATO w Brukseli. Kilka miesięcy później został potwierdzony podczas waszyngtońskiego szczytu Sojuszu. Instytucja rozpoczęła działalność w lutym kolejnego roku. Ale choć realizowała swoje zadania, formalnie była w fazie budowy. W środę jej dowódca poinformował, iż osiągnęła pełną gotowość operacyjną.

REKLAMA

JATEC to swego rodzaju platforma wymiany doświadczeń. W instytucji pracuje na co dzień kilkudziesięciu wojskowych z państw NATO oraz Ukrainy. Wspólnie analizują informacje z frontu rosyjsko-ukraińskiego, analizują działania i potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy, a potem wyciągają z tego wnioski i układają rekomendacje. Sojusz korzysta z nich, przygotowując się do ewentualnej obrony swojego terytorium, Ukraińcy – by uczynić swoją armię jeszcze sprawniejszą i bardziej efektywną. Na tym jednak nie koniec, bo rezultatami pracy JATEC żywotnie zainteresowani są również partnerzy NATO, choćby państwa Indo-Pacyfiku.

W ostatnim roku specjaliści z centrum zajmowali się m.in. problemem szybujących bomb, ale też dronów, które całkowicie zmieniły pole bitwy. Ważnym zagadnieniem stała się też medycyna pola walki, a szczególnie ewakuacja rannych. – W Iraku czy Afganistanie, gdzie siły koalicji zdominowały przestrzeń powietrzną, można było ewakuować rannych do szpitali polowych w ciągu godziny. Na Ukrainie jest to poważnie utrudnione za sprawą wszędobylskich dronów, których używa przeciwnik, a służby medyczne stały się dla niego pełnoprawnym celem – przyznaje Piotr Wojtas, rzecznik JATEC.

Eksperci skupiają się też na zagadnieniach związanych z wypracowywaniem tak zwanej świadomości sytuacyjnej i wydawaniem rozkazów na polu bitwy. – Kiedy studiowałem w Akademii Marynarki Wojennej, słyszałem wielokrotnie, iż dowódcy wszystkich szczebli z reguły muszą podejmować decyzje w oparciu o niewystarczającą liczbę danych. Dziś zmieniło się to radykalnie – zaznacza Wojtas. – Za sprawą ogromnej liczby nowoczesnych sensorów dowódcy są informacjami przytłoczeni. Dlatego właśnie do wspomagania procesów decyzyjnych musimy używać sztucznej inteligencji i algorytmów uczenia maszynowego – dodaje.

Zgromadzona wiedza stanowi impuls do wypracowywanie konkretnych rozwiązań, które potem są testowane przez ukraińską armię na polu bitwy. Inaczej mówiąc – sprawdzane w warunkach, których nie sposób do końca odtworzyć na żadnym poligonie. Choć i tam dzięki pracy JATEC można osiągnąć naprawdę wiele. Wystarczy przekuć doświadczenia z frontu w scenariusze ćwiczeń i gier wojennych, co już się dzieje.

A jak to wygląda z perspektywy ukraińskiej? – jeżeli pracując razem, zrozumiemy mechanizmy współczesnej wojny, będziemy w stanie sobie wzajemnie pomóc także w kontekście przyszłych potencjalnych konfliktów – podkreśla ppłk Valerij Vysshnyivskyj, starszy oficer narodowy Ukrainy w JATEC. – Dla nas, Ukraińców, równie istotny jest rozwój doktryny wojennej. Ta, którą wypracował Sojusz, jest bardzo dobra. Teraz mamy możliwość, by się tego uczyć – podsumowuje.

Łukasz Zalesiński
Idź do oryginalnego materiału