Z wypowiedzi Trumpa oraz różnych przecieków wynika, iż liczył on na powtórzenie w Iranie scenariusza wenezuelskiego, gdzie wywiezienie do USA Maduro wywarło presję na władze (choć ostatecznie nie wiadomo jeszcze na ile skuteczną). Odpowiedź Iranu, która była przewidywalna, stanowić miała według niektórych doniesień zaskoczenie dla amerykańskiego przywódcy, który choćby wyraził gotowość do podjęcia negocjacji z Iranem. Problem w tym, iż Iran ich teraz nie chce, a na pewno nie na takich zasadach jakich oczekuje Trump - jednostronnej akceptacji żądań amerykańskich i izraelskich.