Wojsko testuje systemy antydronowe

polska-zbrojna.pl 5 godzin temu

Na poligonie w Ustce żołnierze testują systemy walki radioelektronicznej oraz systemy akustyczne, które pozwalają wykrywać drony. – Testy dotyczą tego, co jest solą współczesnego pola walki, czyli systemów dronowych i antydronowych związanych z programem „Tarcza Wschód” – powiedział wiceminister Cezary Tomczyk, który obserwował działania wojska. W Ustce pojawiła się m.in. Pelargonia.

Cezary Tomczyk obserwowuje działania wojska (fot. Leszek Kujawski)

Próby systemów antydronowych na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce realizowane są już od kilku dni. Dzisiaj żołnierze sprawdzali systemy rozpoznania akustycznego opracowywane na potrzeby programu „Tarcza Wschód”. Ich działania obserwował wiceminister Cezary Tomczyk. – Jesteśmy w trakcie rewolucji dronowej w Wojsku Polskim – mówił wiceszef MON-u. Przypomniał, iż w 2023 roku na zakup dronów i systemów antydronowych wydano około 100 mln zł. Tymczasem na 2026 rok te wydatki są planowane na poziomie aż 25 mld zł.

Siedem systemów antydronowych, które zostały dzisiaj operacyjnie sprawdzone, umożliwia lokalizację źródła dźwięku – w tym wykrywanie nadlatujących dronów, określanie kierunku ich przylotu, a także śledzenie i klasyfikację obiektów. Zostały opracowane zarówno przez podmioty prywatne, jak i wojskowe ośrodki naukowo-badawcze, a także zagraniczne firmy (m.in. norweskie czy ukraińskie). Wszystkie można integrować z wojskowymi systemami dowodzenia.

REKLAMA

Pelargonia i inni

Na potrzeby dzisiejszego testu producenci konstrukcji rozmieścili na placu poligonowym czujniki i detektory dźwięku – wszystkie na podobnej wysokości, aby warunki dla wszystkich systemów były takie same. Następnie w powietrze wzbiły się różne rodzaje dronów. Wojsko chciało sprawdzić skuteczność systemów antydronowych, m.in. odległość, z jakiej są one w stanie wykryć każdy z bezzałogowców.

Drony na poligonie w Ustce (fot. Leszek Kujawski)

Jednym z wykorzystanych dziś systemów, które zgodnie ze scenariuszem stanowiły narzędzie w rękach przeciwnika, była Pelargonia. To opracowany przez Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych dron nazywany „polskim Shahedem”. Jak zapewnia przedstawiciel ITWL-u, który jest odpowiedzialny za organizację testów w Ustce, systemy akustyczne poddano kompleksowym próbom, czyli sprawdzano ich działanie w stosunku do różnej wielkości i różnych typów bezzałogowców. – Testy wypadły bardzo dobrze – ocenił wiceminister Tomczyk. – W ten sposób poszukujemy rozwiązań, które mają wzmocnić technologicznie Tarczę Wschód – wyjaśnił gen. bryg. Marcin Górka, dyrektor Departamentu Innowacji MON. Podkreślił, iż wojsko prowadzi testy, by wybrać rozwiązania, które najlepiej odpowiadają jego potrzebom.

Rozpoznanie w eterze

Wcześniej na poligonie w Ustce poddano próbom osiem konstrukcji z obszaru walki radioelektronicznej (WRE). Obejmowały one m.in. zdolności wykrywania oraz zakłócania sygnałów.

Kostrukacja zagłuszająca (fot. Leszek Kujawski)

Od ponad roku Departament Innowacji MON w koordynacji ze Sztabem Generalnym WP przyjmuje i analizuje zgłoszenia z rynku cywilnego dotyczące innowacyjnych rozwiązań, które mogą zostać wykorzystane do budowy Tarczy Wschód. Dotychczas wpłynęło ich ponad 715. Dotyczą m.in. sensorów, systemów autonomicznych, inżynierii i logistyki wojskowej, łączności oraz cyberbezpieczeństwa. Pochodzą od uczelni czy firm, m.in. zagranicznych. Zgłoszenia są weryfikowane pod kątem potrzeb operacyjnych, a następnie poddawane testom na poligonach.

Po zakończeniu testów w Ustce zostanie opracowany do połowy maja szczegółowy raport dla ministra obrony. Eksperci wojskowi przygotują również rekomendacje dotyczące potencjału badanych technologii oraz możliwości ich wdrożenia.

„Tarcza Wschód” to największy od II wojny światowej program umocnienia granicy państwa, którego celem jest zwiększenie możliwości wczesnego wykrywania zagrożeń i przeciwdziałania im, poprawa mobilności i ochrony wojsk własnych, utrudnienie poruszania się wojsk obcych oraz obrona ludności cywilnej. Projekt zakłada, iż w ciągu czterech lat na kilkusetkilometrowym odcinku wschodniej i północnej granicy państwa powstanie pas instalacji wojskowych, sięgający choćby do 50 km w głąb kraju.

Anita Blinkiewicz
Idź do oryginalnego materiału